28.09.2015

Rozdział 17 "Co tam sie właściwie stało?!"

~Nicol~

Dzisiejsza kłótnia nikomu nie wyszła na dobre. Przy obiedzie wszyscy siedzieli cicho. Pamiętam, że nawet przy naszych starych wieczerzach nie było tak spokojnie.
Kilka razy nawet chciałam nawiązać jakąkolwiek konwersacje, ale w ostatniej chwili sie wycofałam.
-Wasze ziemniaki też są nieposolone, czy tylko moje?- odezwał sie nagle Louis.
-Nie jesteś jedyny- oznajmiła El. W duchu podziękowałam Bogu i uśmiechnęłam sie lekko.
-To moja wina, przepraszam- oznajmiłam- Pierwszy raz gotowałam ziemniaki.
-Nigdy nie gotowałaś?- zdziwiła sie Alex. Pamiętając o tym, że nie pamięta nic co jest związane z magią, odpowiednio dobrałam słowa. Nie chciałam kłamać, ale też nie mogłam powiedzieć prawdy.
-W naszym rodzinnym domu gotowała kucharka- wyjaśniłam- Ale mam dobrego nauczyciela.
Odwróciłam sie, a Harry złożył szybki pocałunek na moich ustach.
-Kto tak powiedział?- zaśmiał sie Zayn.
-A co, niby nie jestem?- zdziwił sie Hazza- Ja jestem mistrzem gotowania!
-Jasne, jasne...- do rozmowy dołączył Niall.
-Śmiesz twierdzić inaczej?
Harry przybrał dumną pozę i spojrzał na nich zwycięsko. Reszta sie tylko zaśmiała i przyznała mu racje. Atmosfera nie była już tak napięta. Naprawdę cieszyłam sie z tego, że Louis zaczął rozmowę.
-Może dzisiaj gdzieś pójdziemy?- usłyszałam szept tuż obok ucha.
-Gdzie?
-No nie wiem... Gdzie chcesz?
-Alex opowiadała mi kiedyś o łyżwach- oznajmiłam uśmiechnięta.
-Co prawda nie ma zimy, ale sobie poradzimy- wyszczerzył sie do mnie i zaczął bawić sie moimi włosami. Przez resztę obiadu wszyscy rozmawiali. Było tak jak zawsze. Na koniec było troche gorzej. Nikomu nie chciało sie zmywać naczyń.
Niall już chciał urządzić konkurs.
Z tego co zrozumiałam mieliśmy ciągnąć wykałaczki, a osoba z najkrótszą miała zmywać. Zanim jednak Niall dobrał sie do wykałaczek, Michał umiłował sie nad nami i zgłosił na ochotnika. Jako pierwsza ruszyłam do salonu, gdzie Angel jadła kolejne serce, a Perrie popijała swój czerwony napój. Nieraz mam ochotę sie zapytać skąd one tyle tego biorą, ale w ostateczności jednak wole żyć w niewiedzy.
-Mówię tylko, że to był kompletny idiota- oznajmiła An.
-Może masz racje- wzruszyła ramionami Per- Chociaż... Był słodki.
-Jesteś niemożliwa- moja siostra spojrzała na nią- Jeszcze okrzyknij go bohaterem.
-Jak dla mnie może być nawet supermenem.
-Jak dla mnie mógł zgnić z kołkiem w sercu...
-Nie przesadzaj!
-O czym tak nawijacie?- zapytał Niall.
-O niczym!- powiedziały szybko. Zachowywały sie jak dwie nastolatki przyłapane na plotkowaniu o chłopakach. Chociaż mam wrażenie, że tak właśnie było.
-Za pół godziny jedziemy- oznajmiła Angel.
-Gdzie?- zdziwił sie Louis.
-Nie wy!- zaśmiała sie- Ja, Alex, Nicol i Mattew.
-Po co?- zapytałam równie zdziwiona co Lou.
-Mówiłam wam przecież, że będziecie chodzić do szkoły- westchnęła zirytowana- Jest poza miastem, więc będziemy jechać dobre dwie godziny...
-Co?!- krzyknęłam razem z Harrym i Mattew'em.
-Myślałem, że żartujesz!
-Mówiłam poważnie, Matt- stwierdziła idąc do kuchni. Całą czwórką ruszyliśmy za nią.
-Ale dlaczego?- zapytała Alex.
-Jesteście niepełnoletni- wskazała na wszystkich oprócz Harr'ego- Jesteście pod moją opieką i koniec.
-A Alard?- zapytał szybko Matt.
-Już z nim rozmawiałam i przyznał mi racje.
Odwróciła sie i zabrała Michałowi ledwo umyty kubek. Nalała sobie kawy i troche upiła.
-Ale przecież...
-Możesz przestać, Nicol?- zapytała zirytowana odstawiając kubek.
-Nie. Nie mogę!- tupnęłam zła nogą. Harry staną za mną i próbował uspokoić.
-Nie chce jechać! Tu mam przyjaciół, rodzinę i chłopaka, którego kocham!- powiedziałam głośno.
-Powinnaś sie cieszyć, że razem z Alardem w ogóle pozwalamy wam sie spotykać- prychnęła.
-Więc o to ci chodzi?!
-Kotek, uspokój sie- usłyszałam obok ucha.
-Nie przeginaj!- powiedziała poważnie- Chodzi nam o to, że jest od ciebie kilka lat starszy...
-Ja mam inne wrażenie!- stwierdziłam- Liam cie rzucił, a teraz wyżywasz sie na nas!
-Nie pozwalaj sobie, gówniaro!- wrzasnęła. Kubek, który trzymała w ręce, roztrzaskał sie na kawałki, a gorąca kawa poparzyła jej dłoń.
-Chodzi mi tylko i wyłącznie o waszą przyszłość! Chce żebyście wszystko zaczęli od nowa!- wrzasnęła. Jej poparzona ręka zaczęła czerwienieć. Miałam wrażenie, że sie pali.
Małe płomyki pojawiły sie na końcach jej palców. Michał także to zauważył. Szybko zmoczył szmatkę i owinął jej rękę.
-Uspokój sie- wyszeptał.
-Ona zaczęła!- powiedziała.
-Nie zachowuj sie jak dziecko- poprosił- Weź wdech i opanuj sie.
Zrobiła to o co prosił i podziękowała mu. Michał zajął sie stłuczonym kubkiem, a An podeszła do nas.
-Posłuchajcie- poprosiła- To dla waszego dobra. Przecież będziecie nas odwiedzać, a my was. Jeśli chcecie to możecie do siebie pisać, dzwonić... Jak chcecie to kupie wam laptopy i będziecie sie widzieć przez skypea!
-Ale to będzie coś nowego- oznajmił Matt- Nie poradzimy sobie sami...
-Będziecie mieć przy sobie Alex- powiedziała patrząc na dziewczynę.
-Jasne. Pomogę wam we wszystkim- uśmiechnęła sie. Pamiętam, że Angel kiedyś powiedziała jej, że pochodzimy z malutkiego miasteczka, a nasi rodzice byli staromodni. Tak wytłumaczyła jej naszą niewiedze na temat komputerów, telewizorów i innych nowoczesnych rzeczy.
-Jak chcesz to Harry może teraz jechać z nami- spojrzała na mnie. Ja tylko przytaknęłam uśmiechnięta. Wyszliśmy z kuchni, aby sie ogarnąć. Poszłam do pokoju z zamiarem zmienienia ubrań.
Potem chciałam wsiąść małą torebkę, aby spakować tam telefon i kilka potrzebnych rzeczy. Niestety, ale telefon musiał mi gdzieś wypaść bo nie mogłam go znaleźć. Ruszyłam więc do kuchni.
Telefon leżał obok wejścia.
Sięgnęłam po niego, ale coś innego bardziej przykuło moją uwagę.
Angel siedziała na blacie, a Michał zajmował sie jej poparzoną ręką.
-Zaczynam sie tego bać- wyszeptała.
-Musisz troche potrenować- odpowiedział- Nie możesz tak wybuchać.
-Przecież mnie znasz, Michale- zaśmiała sie- Taki mam charakter.
-Więc musimy nad nim popracować.
-Pomożesz?- zapytała podając mu bandaż- Nie mam pomysłu jak sie wytłumaczyć Alex, że moja ręka cudownie wyzdrowiała. Poza tym... Strasznie mnie piecze.
Michał przytaknął i zajął sie bandażem. An natomiast przyglądała sie jego poczynaniom.
-Nigdy ci nie podziękowałam- stwierdziła nagle, a on spojrzał zdziwiony- Wiesz... Za to wszystko co zrobiłeś. Tyle razy ratowałeś mi tyłek i w ogóle... Opiekujesz sie mną, bo Gabriel cie o to prosił, ale i tak dziękuje.
-Gabriel o nic mnie nie prosił- przyznał sie.
-Ale przecież... Mówiłeś, że... Kłamałeś?
-Nieźle mi sie za to oberwało, ale było warto- uśmiechnął sie i oparł ręce na blacie, ograniczając tym samym ruchy An.
-Pojechałbyś z nami?- poprosiła- Wiesz... Nie chce, żeby szkoła nagle stanęła w płomieniach.
-Jasne. I tak nie mam nic do zrobienia.
-Dzięki. Znowu- uśmiechnęła sie, po czym dodała- Jeśli nie robisz tego na prośbę Gabriela, to po co?
-Przy naszym pierwszym spotkaniu zobaczyłem w tobie coś czego inne demony nie mają. Zobaczyłem dobro- wyjaśnił- Zaintrygowałaś mnie, Angel.
-Jesteś dziwny- stwierdziła- Żaden anioł nie spoufala sie z demonami.
-Musze ci przyznać racje. Jestem dziwny- przyznał sie- I, Boże, wybacz mi głupstwo, które zrobię.
Szybko nachylił sie w stronę An i pocałował ją. Nie było to najdziwniejsze. Najdziwniejsze było to, że go nie odepchnęła. Wręcz przeciwnie. Wplotła zdrową rękę w jego włosy i przyciągnęła go do siebie.
Przez to zdarzenie telefon wypadł mi z ręki, a oni spojrzeli przestraszeni w moją stronę. Ja jednak szybko uciekłam do pokoju.
Co tam sie właściwie stało?!

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hejo, heja, hej!
Oto powróciłam z kolejnym rozdziałem! :D
Hm.... Do napisania tego rozdziału zainspirował mnie ten komentarz o Angel i Michale.
Powiem szczerze, że sama nie wiem jak to sie dalej potoczy.
Idę na żywioł, że tak powiem xD
Co tam jeszcze.... Aha!
Każdy bohater ma swoją fotkę w zakładce "Bohaterzy", a Michał nie. W grupie na FB wybieramy aktora, modela, piosenkarza itp., który mógłby go 'zagrać'.
Jeśli macie jakieś pomysły, to piszcie :*

12 komentarzy:

  1. Niesamowity <3
    A ja myślę, że gdzieś głęboko w Tobie ejst plan, ale jeszcze o tym nie wiesz ;)
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie! Nie An i Michał! An u Liam!!! ♡♡♡

    PS. Pisze się bohaterowie a nie bohaterzy; *

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie! Nie An i Michał! An u Liam!!! ♡♡♡

    PS. Pisze się bohaterowie a nie bohaterzy; *

    OdpowiedzUsuń
  4. Zajebiste *-*
    KOCHAM KOCHAM KOCHAM ! :3
    An nie może być z Michałem :( ! Chyba że ona chce żeby Liaś był zazdrosny :D
    Harry i Nicole ♥ Awwwww ♥
    Czekałam i czekałam na rozdział i nareszcie jest ^,^
    Musisz szybko next pisać :*
    Pozdrawiam ♥
    ~Hazzowa :^

    OdpowiedzUsuń
  5. O M G
    Co to ma być
    Polubiłam się
    Ale rozdział super
    Czekam na cD
    Pozdrawiam weny :*

    OdpowiedzUsuń
  6. łoho sie dzieje kuzwa
    hahah
    michal i angel? beeeeedzie sie dzialo hahhaha
    moze jakis romansik hihihih
    a tu liam ich przylapuje na jakichs igraszkach
    potem sie kloci z angel
    i sie kloca
    ale sie potem godza
    ooo to by bylo za piekne
    tak
    oki nic
    rozdzial supi, czekam nn <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Zajebisty rozdział! Jeszcze An i Michaś... Tak słodko! <3 I Nicol ich przyłapała! Nieładnie! :* Czekam na nexta!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie moge *.* niesamowity jak zawsze, czekam na next ^^

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział króciutki, ale wybaczam! <3
    Właśnie wchodzę sobie na bohaterów, a tam Michał! Nawet nie wiesz, jak bardzo się zdziwiłam. Jednak w sumie tak to jest, kiedy się jest spóźnioną. XD No w każdym razie strasznie podoba mi się ten wybór. :D
    A ten pocałunek? Nie spodziewałam się tego, o. No, ale w sumie to dobrze. Lubię niespodzianki pod każdym względem! :D
    Jestem ciekawa, co by się stało, gdyby to Liaś tam wszedł. Załamałby się chłopak, wkurzył?
    Ii czy Angel nie użyje swoich mocy, aby usunąć pamięci Nicol? Oby nie! Jak dla mnie nie ma prawa na takie coś..
    Pozdrawiam, karmeeleq
    kiedy-gram-znika-caly-swiat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałaś nominowana do LBA :* Więcej informacji tutaj http://show-me-reality-ff.blogspot.com/2015/10/liebster-awards.html


    PS. Wiem, że mam dużo do nadrobienia, ale obiecuję, że znajdę czas i wszystko wtedy nadgonię :*
    Kocham :*
    Buziaki :*
    A.

    OdpowiedzUsuń

TEMPLATE BY NATH