26.07.2015

Zawiesić bloga?

Hej.
Chyba domyślacie sie co chce powiedzieć... Niestety, ale moja wena zniknęła. Stwierdziła, że ma mnie gdzieś i wyjechała nie wiadomo gdzie :/
Nawet nie chodzi tylko o wenę. Kiedyś pisanie kolejnego rozdziału sprawiało mi taką frajdę, że nie umiem tego opisać, a teraz... Teraz tego nie czuje.
Ostatnio weszłam na bloga i przeczytałam wszystkie Wasze komentarze, pod ostatnim postem, i stwierdziłam, że nie chce Was zawieść. Wzięłam sie za pisanie rozdziału, ale... Pustka. Nie napisałam nawet jednego słowa.
Przyjaciółka doradziła mi, abym zrobiła sobie przerwę i może to by pomogło, ale ja tak cholernie tego nie chce :(
Ten blog to moje życie, nie pozwolę, żeby sie skończyło.
Kompletnie zapomniałam dlaczego w ogóle zaczęłam pisać to opowiadanie, a nie chce go kończyć.
Zaplanowałam to opowiadanie na cztery części (tak wiem, dużo) i wiem co dokładnie ma sie w nich zdarzyć. Jednak nie uda mi sie to bez weny i tej frajdy co kiedyś...
Chciałabym, żebyście mi pomogli.
Może ktoś z Was przypomni mi po co to wszystko zaczęłam?
Jeżeli macie jakieś pomysły na przywrócenie weny i tej chęci do pisania, której mi ostatnio brakuje, to bardzo Was prosze o napisanie ich.
Napiszcie co robicie jeśli Wam brakuje weny, albo co byście zrobili gdyby Wam wena zniknęła.
Spróbuje wszystkiego co napiszecie. Jeżeli czyjaś rada mi pomorze to uwzględnię Tą osobę przy następnym poście, i będę Jej chyba tydzień dziękować.
Jedno jest pewne.
BEZ WAS MI SIĘ NIE UDA :(


10 komentarzy:

  1. Moja wena też ostatnio obumarła, ale jestem pewna, że Twoja też nie zginęła. Na razie odpuściłam sobie pisanie i zaczęłam czytać. W 6 dni przeczytałam 2-7 części Harrego Pottera, jutro idę wypożyczyć 1 której nie mam. Staram sie nie myśleć o pisaniu, ale często zastanawiam się, ile Rowling musiała mieć weny aby napisać tyle słów, tyle stron, tyle tomów.
    Hmm. Może postaraj się wybić sobie z głowy choć na chwilę pisanie, poczytać jakąś ciekawą książkę, wyjść na dwór, pospacerować i o tym nie myśleć. Zignorować życie pisarskie, a wróci. ZAWSZE wraca.
    Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam ;)
    Pamiętaj, wena wróci. Gdy na trochę zignorujesz jej brak, stęskniona wróci zabiegać o Twoje względy z podwójną siłą, szybciej, niż myślisz ;)
    Pozdrawiam xx.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też zdarzały się takie problemy. Najlepiej to nie pisz nic na siłę. Jeśli nie czerpiesz z tego radości odpuść na chwilę, poczytaj coś (jak chcesz mogę podać ci kilka opowiadań, książek wartych przeczytania) albo po prostu zrób coś czego nie miałaś okazji zrobić do tej pory bo nie miałaś czasu. Nie zaprzątaj sobie głowy pisaniem tylko pomyśl o czymś innym.
    Koleżanka z góry dobrze pisze. Zignoruj życie pisarskie, a wróci. Może nie po tygodniu ale po jakimś czasie :) A my poczekamy nie martw się :*
    Powodzenia i pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też z weną bardzo kipsko, ale się poddaję bo jak widze komentarze pod moimi rozdziałami to tryskam z radości.Przeważnie jak czytam innego ff to tak po prostu nachodzi mnie hcica na pisania albo najlepiej pisze mi się na kanapie w salonie mojej siostry. To trochę dziwne, ale prawdziwe. Wiesz gdy nie mam weny słucham takiej jednej piosenki i wszystko wraca od tak. Nie możesz na sobie wymusić pisania, wena jest jak miłość przychodzi i odchodzi gdy tego najmniej się spodziewasz.
    Pozdrawiam <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Ej kochanie nie możesz tego zrobić! Nie możesz się poddać. Nie mam sposobów na brak weny, ale chciałam napisać komentarz, żebyś wiedziała, że jestem z tobą i kocham to opowiadanie i ciebie i no zróbmy jakieś wudu czy coś, żeby ta wena ci wróciła :(
    Mam nadzieję, że wszystko będzie ok i już niedługo pojawi się kolejny rozdział :)
    Kc ;*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć, przepraszam za spam, ale chciałam zaprosić cię na nowe rozdziały Czterech żywiołów i Prophecy of Alamer ;)

    http://poweroffourelements.blogspot.com/
    http://elfiahistoria.blogspot.com/

    Nie wiem, czy jeszcze czytasz, bo ostatnio praktycznie nikt nie pozostawia po sobie śladu, więc napisałam :)
    Oczywiście nie mam ci za złe, jeśli zakończyłaś już przygodę z moimi blogami ;) Po prostu chciałabym wiedzieć.
    Pozdrawiam, Meridiane

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zawieszaj!

    OdpowiedzUsuń
  7. Też czasami dopada mnie brak weny i brak szczęścia z pisania, ale sądzę że każdemu kto piszę w końcu się to przytrafia 😃 Najważniejsze w takim stanie jest to żebyś nie starała się pisać nic na siłę, bo to tylko pogarsza sytuację .. Postaraj się też nie stresować tym że zawiedziesz nas (swoich czytelników), bo my jesteśmy to w stanie zrozumieć i większość z nas po prostu wie jak to jest i nie mamy zamiaru Cię pospieszac z kolejnym rozdziałem 😃 Pomyśl o sobie teraz. Aby wena wróciła wróć do robienia rzeczy które kochasz (poza pisaniem) i skup się na nich. Spędzają dużo czasu na świeżym powietrzu, spaceruj, spotykaj się ze znajomymi, ciesz się życiem, czytaj dużo i słuchaj muzyki to też bardzo pomaga 😜
    Mam nadzieję że choć w małym stopniu udało mi się Tobie pomóc 😃 Życzę Ci aby wena i radość z pisania wróciły szybko do Cb i to z większą siłą niż na początku ! 😘

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zawieszaj! Nie możesz! Prooooooosze NIE!

    OdpowiedzUsuń
  9. Prosze nie zawieszaj! Czekam na next! I to jak najszybciej! Wena musi cię dopaść! Błaaaagam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Myśle myśle i myśle i nic nie wymyśle... Ale po prostu nie morzesz zawiesić tego cuda ! Uwierz że czekam z niecierpliwością na next! Nie możesz nas zawieść! Next!

    OdpowiedzUsuń

TEMPLATE BY NATH