31.05.2014

Rozdział 28 "Mam cie stąd wynieść?!... Jakbyś mógł"

~Angel~

Obudziłam sie z dziwnym uczuciem. Jakby ktoś na mnie patrzył ,więc otworzyłam jedną z powiek.
-Zrób zdjęcie będzie na dłużej- mruknęłam ,gdy znalazłam mojego obserwatora. Ten tylko strzelił buraka ,ale lekko sie uśmiechnął.
-Martwiliśmy sie o ciebie- oznajmił.
-My?
-No dobra... Zayn może nie ,ale cała reszta bez wyjątku- wyszczerzył sie jak małe dziecko i spojrzał mi w oczy. Kąciki moich ust lekko sie uniosły ,ale po chwili wróciły na miejsce.
Chciałam wstać ,ale zapomniałam o małym szczególe.
-O cholera!- krzykłam ,gdy poczułam ogromny ból na plecach i klatce piersiowej.
-Nie ruszaj sie- poprosił Liam. Puścił moją rękę i wyszedł pokoju. Po chwili wrócił z nożem. Spojrzałam na niego ,a on sie tylko uśmiechnął. Kurcze... Wiem ,że nieraz ich denerwuje ,ale żeby od razu nożem?
Po kilku sekundach zrobił małe nacięcie na nadgarstku.
-Zjedz- uśmiechnął sie i przybliżył swoją rękę do moich ust. Spojrzałam na niego niepewnie ,a on wskazał na ranę. Okey... Sam tego chciałeś.
Chwyciłam za jego nadgarstek i przyłożyłam usta do nadgarstka.
-Tyle?- zapytał zdziwiony po kilku sekundach.
-Gdybym teraz nie przestała mogłabym sie nie opanować i wyssać ci całą energie ,a wtedy byś umarł- wytłumaczyłam ,a po chwili wstałam z kanapy- Jak moje plecy?
-Rany sie goją-oznajmił odkładając moją bluzkę na miejsce. Rany sie zagoiły ,ale to nie zmienia faktu ,że jestem strasznie głodna(!) czuje w tym domu tyle jedzenia ,że jeśli stąd nie wyjdę... Wszystkich ich zjem.
Poszłam szybko do pokoju ,przebrałam sie i wróciłam na dół. Wszystko to zrobiłam w prędkości światła.
-Gdzie ty idziesz?- zapytał Liam. Skąd on tu sie wziął?!
-Yyy...- no co? Mam mu powiedzieć ,że idę sobie zjeść ludzi?!
-Nigdzie nie idziesz. Przed chwilą ledwo sie ruszałaś!- cóż za prawdziwy argument.
-Ale już sie lepiej czuje ,więc... Pa- chwyciłam za klamkę ,ale mnie odciągnął.
-Przepuść mnie- powiedziałam ,ale nie ruszył sie na krok.
-Nigdzie nie idziesz- stwierdził i złożył ręce w 'koszyczek'.
-Nie jesteś moim ojcem. Nie zakażesz mi wyjścia!
-Założymy sie?- spojrzał na mnie surowym wzrokiem. Ja tylko parsknęłam śmiechem i trochę go odepchnęłam od drzwi. Gdy już miałam wyjść...
-Liam! Puść mnie!- zaczęłam wrzeszczeć i bić go po plecach. Nic. Przeniósł mnie do salonu gdzie siedziała reszta.
-Liam do cholery!- wrzasnęłam. W końcu posadził mnie na kanapie.
-Nigdzie nie idziesz!- krzyknął zły.
-Taa... Jasne- prychnęłam i wstałam. Po chwili przede mną stanął Gabriel i popchnął mnie na kanapę.
-Ej!
-Masz nam powiedzieć co sie stało w twoim domu i kto cie zaatakował- powiedział spokojnie. Ugh... Nie znoszę go!
-Nic- warknęłam.
-Jak to 'nic'?! Wróciłaś ledwo żywa!- wrzasnął. O! Aniołek stracił cierpliwość- Co sie stało?!
-Wampiry sie stały ,okey?!- wrzasnęłam wstając- Zaatakowały mnie i tyle.
-I tyle?! Wampiry nie atakują bez powodu!
-Coś musiałaś zrobić- wtrącił sie Niall.
-Może przez całe życie zabiłam kilka wampirów ,ale...
-Ilu?
-Nie wiem. Około tysiąca czy dwóch. Straciłam rachubę.
-Teraz chcą sie odwdzięczyć- mruknął Zayn.
-Teraz przepraszam ,ale wychodzę- powiedziałam wychodząc z pokoju.
-Nigdzie nie idziesz. Wampiry mogą cie znaleźć!- stwierdził Harry.
-Błagam cie... Oni myślą ,że nie żyje- spojrzeli na mnie pytająco- Z takimi ranami nie miałam szans.
-Ale mogą cie zobaczyć- oznajmiła Perrie. Oni mnie zaczynają nudzić...
-Jeśli czegoś nie zjem to skonsumuje was ,więc... Pa- powiedziałam i wyszłam z domu. Gdy byłam już kilkanaście metrów od budynku ,usłyszałam krzyk. Zatrzymałam sie ,a koło mnie pojawił sie Liam.
-Co ty tu robisz?- zapytałam zdziwiona.
-Jestem twoim ochroniarzem, nie widać- zaśmiał sie.
-Po co?
-Jeśli wampiry cie zaatakują ,ja ci pomogę- wyszczerzył sie.
-Nie potrzebuje niańki- warknęłam i przyśpieszyłam kroku. Po chwili koło mnie szedł brunet.
-Jesteś...
-Słodki, przystojny, inteligenty?- wyszczerzył sie do mnie.
-Głupi- zaśmiałam sie na jego wypowiedź- Jesteś głupi.
-Ani trochę przystojny czy słodki?- zrobił minę zbitego pieska.
-Może odrobinkę- stwierdziłam ze śmiechem- Tak ociupinkę.
-Tylko tyle?
-Dobra... Może trochę bardziej- uśmiechnęłam sie trochę. Przeszliśmy przez miasto rozmawiając i śmiejąc sie aż doszliśmy do klubu.
-Po co tu przyszliśmy?- zapytał Liam.
-Ja przyszłam sie zabawić ,a ty robisz mi za niańkę- zadrwiłam.
-Ha ha ,bardzo śmieszne- wywrócił oczami i otworzył przede mną drzwi. Weszliśmy do środka i zobaczyliśmy dość sporo ludzi. Um... Już czuje w ustach ten smak...
-Angel- upomniał mnie Liam.
-Co?- zapytałam zdziwiona.
-Oczy ci poczerwieniały- upomniał mnie. Przymknęłam na chwile oczy i po chwili kolor czerwony wrócił do czarnego.
-Głodna jestem- oznajmiłam i poszłam na parkiet ,a Li poszedł do barmana. Zapowiada sie ciekawy wieczór.
-Cześć przystojniaku- wyszeptałam do ucha jakiegoś mężczyzny. Jest bardzo energiczny ,więc sie najem.
On sie tylko uśmiechnął i zaciągnął mnie do tańca. Po kilku dość ciekawych minutach poszliśmy w cichsze miejsce. Czyli do toalety.
Weszliśmy do jednej z kabin.
-Jesteś piękna- wymruczał i przyparł mnie do ściany. Zaczął mnie całować po szyi ,a jego ręce wędrowały pod moją bluzką coraz wyżej.
Uważaj bo sie dam.
-Nie będziesz krzyczeć i uciekać ,dobrze?- zapytałam patrząc w jego oczy. On zaprzestał czynności i przytaknął.
Zrobiłam nacięcie na szyi i zaczęłam moje jedzonko.
Po kilku minutach odłożyłam nieprzytomnego mężczyznę na podłogę i wyszłam z kabiny.
Podeszłam do lustra i starłam kilka kropel krwi ,które jakimś cudem ,dostały sie do moich ust.
Po kilku minutach znalazłam sie przy barze koło Liama.
-Gdzie ten mężczyzna?- zapytał.
-A co zazdrosny?- zrobiłam zadziorny uśmiech i pościłam do niego oczko.
-Nie. Więc gdzie jest?
-W toalecie. Leży w kabinie- spojrzał na mnie zły- Spokojnie! Tak wali alkoholem ,że pomyślą iż zaliczył zgon.
Odetchnął z ulgą i zaczęliśmy rozmawiać. Wypiliśmy kilka drinków ,możliwe ,że kilka za dużo ,i poszliśmy na parkiet. Można powiedzieć ,że trochę nas poniosło bo zaczęliśmy tańczyć na barze. Ludzi si na nas patrzyli i klaskali.
Po kilku sekundach dołączyli do nas inni.
Tak o to spowodowaliśmy ,że ochroniarz klubu do nas przyszedł.
-Mam cie stąd wynieść?!- warknął ,gdy już piąty raz rozkazał mi wyjść.
-Jakbyś mógł -zadrwiłam i wyciągnęłam w jego stronę ręce. Chłopak ,bo wyglądał mi na około 19 lat ,zaśmiał sie i wziął mnie na ręce. Po chwili poczułam zimne powietrze na twarzy.
-Dziękuje- pocałowałam ochroniarza w policzek i odeszłam chwiejnym krokiem od klubu.
-Zaczekaj- zaśmiał sie Liam i podbiegł do mnie.
-Przecież czekam.
Zadrwiłam. Wracaliśmy pod ramie ,ponieważ kilka razy sie wywróciłam. Śmialiśmy sie ,rozmawialiśmy ,a nawet śpiewaliśmy na cały regulator ,a wampiry nic.
Albo są tak głupi jak myślałam albo sobie odpuścili.
Jakoś w połowie drogi upadł na chodnik i nie miałam zamiaru sie ruszyć.
-Angel ,wstawaj- zaśmiał sie chłopak i kucnął obok mnie.
-Nogi mnie bolą- jęknęłam zdejmując obcasy. Po jakiego chama ja je włożyłam?!
-Pomogę ci. Chodź- uśmiechnął sie i wyciągnął w moją stronę rękę. Skorzystałam z pomocy i wstałam. Chłopak wziął mnie na ręce ,a ja trzymałam sie go jak panda.
-Jesteśmy już prawie na miejscu- oznajmił i stanął na przystanku autobusowym.

~Liam~

Po kilku minutach przyjechał autobus ,a ja razem z Angel wszedłem do środka i usiadłem na pierwszym lepszym miejscu. Dziewczyna trzymała sie mnie mocno i w dodatku spała. Wyglądała jak małe dziecko. Tak słodko.
Po kilku minutach dojechaliśmy na miejsce. Wyszedłem z autobusu i przeszedłem kilka przecznic.
W końcu znaleźliśmy sie pod naszym domem.
Jakimś cudem po drodze ani razu sie nie wywróciłem.
Wyjąłem klucze tak ,aby Angel mi nie spadła ,i otworzyłem drzwi. Zamknąłem je jak najciszej i ruszyłem w stronę schodów.
-Gdzie wy byliście do cholery?!- usłyszałem krzyki za sobą. Odwróciłem sie i zobaczyłem wszystkich w salonie. Oczywiście musieli wrzeszczeć.
Przyłożyłem palec do ust i uciszyłem ich. Po chwili wskazałem na śpiącą Angel.
Wszyscy spojrzeli zdziwieni i trochę też pytająco.
-Byliśmy w klubie- oznajmiłem- Możliwe ,że trochę za dużo wypiliśmy ,ale... Jesteśmy.
Wyszczerzyłem sie jak głupi i ruszyłem na górę.
Wszedłem do pokoju i chciałem położyć Angel na łóżku ,a samemu pójść spać na kanapę ,ale nie chciała mnie puścić ,więc...
-Dobranoc- wyszeptałem i runąłem razem z nią na łóżko.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej! Udało mi sie pookładać rozdziały po kolei ,więc zdążyłam jeszcze co nieco napisać.
Jak wam sie podoba rozdział?
A...! Jak sie podoba nowy wygląd bloga?
Jestem tego strasznie ciekawa! XD
No to widzimy sie w Środę ,papatki!

(Zrobiłam wam miejsce na pytanie bohaterów ,więc zapraszam ;D)

13 komentarzy:

  1. MEGA!!!!!
    Bardzo podoba mi się rozdział i mam nadzieję, że "Za chwilę szlag cię nie trafił", bo dodałaś rozdział :)
    Tak... ja i moja logika xD
    Believe. xxx

    OdpowiedzUsuń
  2. Oł Maj Gad! *o*
    Angel i Liam w jednym łóżku!?
    Co tam będzie się działo!
    Nataszo... chce więcej Lingel. <3
    Rozdział świetny (Jak zawsze).
    Do środy i weny! ;**

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaaaaaa świetny <3
    Coś zaczęło iskrzeć ;)
    Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie jak tylko weszłam to takie wow. Jaki zajebisty wygląd bloga Dużo lepszy od tamtego ;* po prostu boski .
    Rozdział świetny ;*
    I znowu Li i Angel śpią razem ;3 Słodziaśnie ;) czekam jak się spiknął :) mrr.
    Czekam na nn ;*
    i nie denerwuj się tak bejbe bo złość piękności szkodzi;*
    Kocham <3
    Buziaki;*
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Złość mi może co najwyżej na zdrowie zaszkodzić bo mój wyglą pogorszyć sie już raczej nie może ;D

      Usuń
    2. Ależ Ty głupoty gadasz! Każda dziewczyna jest piękna.
      ;* Tylko zależy od gustów innych ;D
      A ze zdrowiem to masz rację, uspokuj się, bo nam tu zejdziesz. I kto będzie pisać tak wspaniałe opowiadania?! No na pewno nie ja ;*
      Buziaczki; *
      A.

      Usuń
  5. Lingel rządzi! <3
    Rozdział świetny!
    Będzie się działo w następnym rozdziale!
    Czekam na następny!
    Weny życzę!
    Całuje :***

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział świetny :)
    Czekam na następny

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział jak zwykle cudowny ^^ Dodaję twój blog do Polecanych na witaj-w-symulacji.blogspot.com ☺

    OdpowiedzUsuń
  8. jak cudownie <3 <3 <3
    Zayn i Perrie <3
    Eli i Lou <3
    i niedługo Liam i Angel <3
    spełnienie marzeń po prostu <3
    jak ja cie uwielbiam, że piszesz ten blog <3
    czekam na cd i pozdrawiam :)
    <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Komentowałam już ten rozdział? :\ Gubię się w tym wszystkim xD więc tak...
    Kufa mać!!!! To jest NAJlepszy blog ŚWIATA!!! Nie wiem skąd bierzesz ten talent, ale świetnie piszesz! Rób co kochasz, bo jesteś w tym fenomenalna! To po prostu... Widzisz! Foch 4 ever! To jest tak rewelacyjne że nie umiem tego opisać przez Ciebie xD Weny życzę, kochaniutka! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. GENIALNE!!!!

    WPROST

    C
    U
    D
    O
    W
    N
    E
    !!!!!

    OMG I ten Langel moment^^
    Bosko!

    A nowy wygląd bloga jest wspaniały! Taki tajemniczy...

    Czadowo!
    Jutro środa! Yay!

    Nicol <3
    http://harrykochakotki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. AWWWWWWWWWWWWWWW! SŁODKO! KOCHAM I... I KOCHAM <3

    OdpowiedzUsuń

TEMPLATE BY NATH