13.04.2014

Rozdział 9 "Ona pomaga im się zabijać"

~Eleanor~

-Nie! To Zayn!- krzykłam i rzuciłam sie w jej stronę. Nie zdążyłam ,a broń wystrzeliła. Razem z Perrie upadłyśmy na podłogę.
-Co ty odwalasz ,El?! -wrzasnęła mi prosto w twarz.
-Jak mogłaś strzelić?! To Zayn! -zaczęłam krzyczeć i tak trochę... Okładać ją pięściami. Ktoś mnie odciągnął ,a blondynka wstała. Szarpałam sie ,ale nic z tego nie wyszło. Perrie strzeliła jeszcze kilka razy aż w końcu ciało wilka opadło bezwładnie na podłogę.
-Nie!- wyrwałam sie z objęć Harr'ego i rzuciłam sie na dziewczynę. I nagle... Usłyszałam strzał i poczułam ukłucie w brzuch. Spojrzałam zdziwiona na dziewczynę.
-Uspokój sie!- wrzasnęła i schowała pistolet za pas. Odeszłam od niej na krok i zachwiałam sie. Spojrzałam w dół. Ona mnie postrzeliła?!

~Liam~

El spojrzała na swój brzuch i zachwiała sie robiąc kilka kroków w tył. Louis szybko do niej podbiegł i złapał przed upadkiem.
-Mogliśmy jej powiedzieć ,a nie strzelać- stwierdził patrząc wymownie na Perrie.
-No co?! Rzuciła sie na mnie!- broniła sie- Nie dała mi szansy nic wytłumaczyć!
-Dobra- westchnąłem- Trzeba ich stąd wziąć.
-Dobra Louis weź El ,Niall ,Harry i Liam wezmą Zayna ,a ja... Ja pójdę po tego faceta- stwierdziła przecierając twarz dłońmi. Po chwili poszła do biura ,Loui zaniósł El do samochodu ,a my...
-Jak my go mamy zabrać?- jęknął Niall.
-To może ty za nogi ,Harry za ręce ,a ja tu posprzątam- oznajmiłem. Oni zabrali go z budynku ,a ja sprzątnąłem ten bałagan. Musze przyznać ,że nigdy nie widziałem przemiany Zayna w pełnie.
Po śladach pazurów ,łańcuchach i górze mięsa muszę przyznać ,że bajka to to raczej nie jest. Włożyłem wszystko do torby ,którą znalazłem w kącie i wyszedłem przed budynek.
-Gdzie Zayn?- zapytałem ,gdy wszedłem do pojazdu ,ale nie zauważyłem przyjaciela.
-W bagażniku- oznajmiła Perrie i odjechała. Jak oni go tam włożyli?!
Jechaliśmy wolno ,aby nie zwrócić na siebie uwagi. Bo jakby to wyglądało? Policja nas zatrzyma i zobaczy mężczyznę z ugryzieniem na nodze ,dziewczynę postrzeloną środkiem uspakajającym i ogromnego wilka w bagażniku. Trochę by to źle wyglądało ,nie sądzicie?
Gdy w końcu dojechaliśmy ulica była pusta. Wszyscy pochowali sie w domach. Louis wziął El i zaniósł do domu. Harry przerzucił chłopaka przez bark i szybko wszedł do budynku. Perrie przyniosła koc i położyła na ziemi. Przełożyliśmy Zayna na materiał ,a raczej rzuciliśmy nim o ziemie. Zakryliśmy go i razem z Niall'em chwyciliśmy za dwa końce koca i przenieśliśmy do domu. Perrie jeszcze chwile stała na dworze i sprawdzała czy żaden z sąsiadów nic nie zauważył.
-Właśnie w takich sytuacjach chciałabym mieszkać na odludziu ,przynajmniej 10 kilometrów od ludzi- westchnęła wchodząc do domu.
-Gdzie ich dać?- zapytałem po chwili zastanowienia.
-Zayna i El zanieś do piwnicy. Środek nasenny powinien działać do rana- wyjaśniła -Jego zanieś do mojego pokoju i zamknij na klucz. Tak samo jak ich.
Wskazała na El i Zayna leżących na kanapie.
Podała mi klucze i zanieśliśmy ich w odpowiednie miejsca. Następnie wszyscy poszliśmy odpocząć do swoich pokoi. Jedynie Perrie zasnęła wykończona na kanapie.
Wszyscy wstaliśmy po godzinie 10. Harry zrobił naleśniki i wszyscy zaczęli jeść. Zjadłem chyba szybciej od Nialla. Wziąłem klucze i najpierw zaniosłem jedzenie mężczyźnie. Mam nadzieje ,że nie zareaguje krzykiem. W końcu przeżył wczoraj dość nietypowy wieczór. Otworzyłem drzwi i byłem pod wrażeniem. Siedział na łóżku i czytał jakąś książkę. Gdy lepiej sie przyjrzałem zobaczyłem ,że jest w moim wieku.
-Przyniosłem ci śniadanie- powiedziałem podając mu talerz- Jestem Liam.
-Miło mi ,Jim- podał mi rękę z uśmiechem i zaczął jeść.
-Pamiętasz coś z wczoraj?- zapytałem niepewnie.
-Tak- powiedział uśmiechnięty- Chodziłem po lesie i zaatakowało mnie zwierze. Gdyby nie ta dziewczyna było by po mnie.
Mniej więcej to prawda ,ale dlaczego nie pamięta prawdziwej wersji? Poczekałem aż skończy i zeszliśmy na dół. Usiadł na kanapie ,a ja poszedłem do kuchni.
-On nic nie pamięta- oznajmiłem na wejściu- Pamięta całkiem co innego.
-Lepiej do niego chodźmy- zasugerował Niall
Wziąłem klucze i ruszyłem w stronę piwnicy po drodze zabierając jakieś dresy dla Zayna. Gdy tylko otworzyłem drzwi rzuciłem Zaynowi spodnie i bluzkę.
-Nic ci nie jest?- zapytałem podchodząc do El.
-Co sie stało?- zapytała zła.
-To było zaplanowane. Perrie podejrzewała Zayna już od kilku dni. Strzeliła do niego żeby usnął ,ale pojawiłaś sie ty- wyjaśniłem.
-Ale czemu strzeliła do mnie?!
-Chciała ci wszystko wytłumaczyć ,ale rzuciłaś sie na nią ,więc...
-Więc mnie też postanowiła uspokoić- dokończyła.
-A ten mężczyzna? Nic mu nie zrobiłem?- zapytał przestraszony Zayn.
-Trochę go ugryzłeś ,ale on nic z tego nie pamięta.
-Myśli ,że napadło go zwierze w lesie- dokończyła za mnie. Spojrzałem zdziwiony- Później wytłumaczę.
Wyszliśmy z piwnicy i poszli coś zjeść. Potem doszła reszta.
-Perrie... Ja przepraszam- El podeszła do niej i na zgodę ,jak to dziewczyny ,przytuliły sie.
-Mam prośbę- zaczęła Perrie.
-Jaką?
-Jeśli cokolwiek jeszcze ukrywacie to lepiej powiedźcie teraz- zażądała ,a El chwile sie zastanawiała.
-Jestem czarownicą- powiedziała szybko i zademonstrowała małą sztuczkę.
-Przecież mówiłaś ,że wieszczką!- oburzyła sie blondynka.
-Nie! ty tak twierdziłaś. Ja nic nie mówiłam w tej sprawie- stwierdziła sie El.
-Ja też przepraszam was wszystkich. Nie wiem co sie stało-wtrącił sie Zayn przerywając "kłótnie dziewczyn".
-Kapturek tam był. To ona przyprowadziła chłopaka i zahipnotyzowała ,aby cie uwolnił- wyjaśniła El- Potem przyszła do biura ,gdy sie ukryliśmy i zahipnotyzowała go ,aby nic nie pamiętał.
-Jak to? To jest kobieta?- zapytał zdziwiony Harry.
-Tak. Poznałam po barwie głosu- oznajmiła- Ale dowiedziałam sie pewnej rzeczy. Ona wcale nie morduje.
-Co?- dosłownie wszyscy w tym momencie zrobiliśmy chórek.
-Ona nie morduje. Ona pomaga im sie zabijać- oznajmiła- Ten chłopak chciał sie zabić ,ale gdy tylko z nią porozmawiał i powiedział ,że chce żyć to zostawiła go w spokoju.
-Ale to bez sensu- skomentował Niall.
-Powiedziała też ,że mamy przestać jej szukać bo inaczej Harry ucierpi bardziej niż ostatnio.
-Myślę ,że nasz Kapturek nie jest wampirem- zasugerowałem.
-W takim razie czym jest? 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej! Uf... i prosze bardzo! Oto rozdział 9 XD
Mam nadzieje ,że sie wam spodobał ;)

10 komentarzy:

  1. Pierwsza?!
    Cudeńko ! o boziu boziu jaki genialny.
    El czarownicą?! *_* nie spodziewałam się.. a no może tak troszkę;P
    Następny świetny gif z PW ;** kocham <3
    I mam teraz zagwoche. Dzięki! Kim jest nasz 'Kapturek'?! Nie no to pewnie ta upadła nie?! I w dodatku Angel. Mogę się założyć. haha :D
    Ale nic. Tego dowiemy się później zapewne :**
    czekam na następny ;*
    Duużo weny ;*
    Buziaki ;*
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozdział wspaniały! Ciekawe co to za dziewczyna! Z niecierpliwością czekam na następny! Weny życzę! Pozdrawiam :*

      Usuń
  2. Kim ona do cholery jest?! Jakimś demonem? Po co robi te nacięcia na szyi? OMG ty to masz łeb! Ja bym tego wszystkiego tak dobrze nie wymyśliła ;)
    Kolejny gif z PW^^ Koooooocham <3
    Super, ze dodałaś kolejny rozdział tak szybko! Dzięęęęęęki ogromne bo nie mogłam wytrzymać! ^^
    Ale teraz powiem jedno. TERAZ JESZCZE BARDZIEJ NIE MOGĘ SIĘ DOCZEKAĆ KOLEJNEGO ROZDZIAŁU!
    Każdy Twój kolejny blog jest coraz lepszy i lepszy! Pokochałam to opowiadanie <3 Myślałam, ze to Diana jest moja ulubienicą, no ale cóż- Perrie i ten Kapturek rozbiły system! PO PROSTU ŚWIETNE, PISZ DALEJ BO JA JUŻ TU HJSDAKGFUGJYFRE UMIERAM Z NIECIERPLIWOŚCI!
    Kocham ♥
    Nicol <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Ej!! Proszę zrób jakieś wątki takie romantyczne <3 Proooszę *-*
    Rozdział MEGA!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czasem wątki romantyczne też dojdą XD

      Usuń
  4. Omg omg cudo ;d bardzo lubie twojego bloga :*
    Zapraszam do siebie www.niebieskookiecudo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Kim ona jest do cholery? Nie mam pojęcia, co wymyśliłaś, ale teraz już kompletnie straciłam trop ;D. Świetne! Ten rozdział jest boski i kompletnie nie spodziewałam się, że El jest czarownicą ^^. A co do Harry'ego... Nie mam pojęcia, dlaczego ten "KAPTUREK" się na niego uwziął i raczej nie będę mieć, dopóki sama tego nie wyjaśnisz :). Cudo <3. Mam nadzieję, że pomiędzy bohaterami... Wątki romantyczne też dojdą :3 Buziaczki i weny ;**
    http://put-forehead-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. *_____* co mam napisać? Bo nie jestem pewna czy mogę to określić TYLKO jako WSPANIAŁE!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. WOW!!!
    MOŻESZ TAK NIE BAWIĆ SIĘ MOIMI EMOCJAMI! ZAWAŁU DOSTANĘ.
    ALE I TAK IDĘ CZYTAĆ DALEJ :P

    OdpowiedzUsuń

TEMPLATE BY NATH