29.04.2014

Rozdział 18 "Pozory czasem mylą"

~Eleanor~

Dziwnie sie czuje przebywając w grobie rodziny Fallen'ów. W rodzinnym grobie Angel ,która też powinna tu spoczywać.
Ale skoro ona jest istotą nadprzyrodzoną to dlaczego jej rodzina też taka nie jest? Musze ją o to zapytać. Na pewno nie odpowie ,ale warto spróbować. Nigdy nic nie wiadomo.
Tak jak obiecałam zapaliłam znicze i ułożyłam pod ściankami. Jedna po lewej ,jedna po prawej i trzy pa środku. Tak jak ułożone są trumny.
Wyszłam z grobu i trochę sie rozglądnęłam. Przy innym grobie leżała zmiotka i łopatka. Właściciele chyba sie nie obrażą jeśli je pożyczę.
Wróciłam do środka i w 20 minut pozbyłam sie kurzu ,który leżał dosłownie wszędzie ,oraz pajęczyn.
Wszystko wyrzuciłam do kosza i odłożyłam to co pożyczyłam. Wróciłam i urwałam pnącze które rosło wokół grobu. Teraz było nawet widać nazwisko ,spoczywających tam osób, nad metalowymi drzwiami. Zamknęłam je na kluczyki i powiesiłam go sobie na szyi. Zadzwoniłam po taksówkę i wyszłam z terenu cmentarza. Chwile później jechałam do domu.
Gdy tylko podjechaliśmy pod dom ,zapłaciłam i weszłam do środka. Zdjęłam kurtkę ,buty i poszłam do kuchni. Zrobiłam kakao ,a moim kierunkiem był pokój Liama. Chociaż tak właściwie to Angel teraz tam jest ,a Liam śpi na kanapie ,więc to jej pokój.
Weszłam po schodach i lekko zapukałam. Otworzyła mi i weszłam do środka. Podałam jej kubek kakao i oddałam kluczyk.
-Zrobiłam wszystko tak jak prosiłaś- oznajmiłam siadając na łóżku.
-Dziękuje- usiadła obok mnie i zawiesiła kluczyk na szyi. Zapanowała cisza ,a ja zastanawiałam sie czy zapytać ją o rodzinę czy nie. Przez dłuższą cisze biłam sie z myślami.
-Co sie stało z twoją rodziną?- zapytałam prosto z mostu lecz odrobinę nie pewnie.
-Nie lubię o tym mówić -oznajmiła -I chyba nie mam ochoty.
-A mogę zobaczyć co sie z nimi stało?- zapytałam- Wtedy nie będziesz mi opowiadać. Nie będziesz musiała przeżywać tego raz jeszcze.
-Sprytna jesteś- stwierdziła po chwili namysłu.
-To będzie taki prezent za pomoc przy grobie- dodałam widząc jej nie pewność. Kto inny jej nie przekona jak własna rodzina.
-Ugh... Dobra! -stwierdziła i odwróciła sie do mnie tyłem.
-Ale jak tylko zobaczysz jak tą masakrę ,od razu masz wziąć rękę- ostrzegła na co przytaknęłam. Włożyłam rękę pod jej bluzki i dotchnełam blizn na plecach.

Świat była rozmazany. Powoli zmieniał sie w szary obraz ,aby potem przeobrazić sie w kolorowy obraz. Znowu widziałam tą dziewczynę. Angel.
Szła z jakimś chłopakiem. Podeszłam bliżej. To nie ten sam co poprzednio.
Ten miał błękitne oczy ,jasną cerę i blond włosy.
-Ostrzegam cie. On jest nie bezpieczny- powiedział.
-Przecież jest taki miły- oznajmiła-Jakim cudem w tak miłym człowieku mógłby tkwić demon?
-Pozory czasem mylą- zauważył.
-Jak to jest ,że znamy sie tak krótko ,a już ci ufam?- zapytała- Skoro pozory mylą to może i ty chcesz czegoś złego od mej osoby.
-Przybyłem by ci pomóc, nie przeszkadzać- powiedział stając w miejscu. Angel zrobiła to samo.
-Muszę cie jednak ostrzec. Twa dusza musi pozostać czysta. Nie może sie znaleźć na niej ani jedna skaza- ostrzegł ją i poszli dalej. Szli ścieżką prowadzącą do tego samego dworu w którym wylądowałam poprzednim razem.
-Musisz z nim zerwać wszystkie kontakty nim stanie sie coś strasznego- stwierdził twardo.
-Ależ Michaelu! Czyż nie powinno sie pomagać duszą błądzącym powracać na dobrą drogę?- zapytała śmiało patrząc mu w oczy.
-Jemu już nic nie pomoże...- nie dokończył ,ponieważ Angel krzyknęła przerażona i pobiegła do dworu. Drzwi były wyłamane.
Wbiegła do budynku i zobaczyła nieżywą służącą. Pobiegła schodami do pokoju siostry. Z jej gardła lała sie krew. Podbiegła do niej i kucnęła. Chciała jakoś zatamować lejącą sie ciecz. Nie udało jej sie. Przyłożyła ucho to jej klatki piersiowej. Nie żyła. Wstała i pobiegła do następnego pokoju. Nie widziała jednak braci.
Popędziła więc do pokoju rodziców. Drzwi były otwarte. Wbiegła do środka i przeżyła szok. Ojciec został przybity mieczem do ściany,a świeża krew spływała po jego szacie.
 Wyjęła miecz i powoli położyła ciało na ziemie. Spojrzała na łóżko i pokrwawioną pościel. Leżała na nim jej matka z poderżniętym gardłem. Dziewczyna podbiegła do łoża i wtuliła sie w martwe już ciało matki. Cicho łkała. Podniosła głowę i zobaczyła braci przebitych swoimi własnymi mieczami.
-Ostrzegałem cie- powiedziałam chłopak o blond włosach ,wchodząc do pomieszczenia. Angel wstała i podbiegła do niego.
Mocno sie wtuliła w jego ciepłe ciało i wypłakiwała w nie swe łzy.
-On ich zabił ,prawda?- zapytała cichutko.
-Tak. Musimy stąd wyjechać nim dopadnie i ciebie- stwierdziłam i pociągnął ją za rękę w stronę drzwi.
-Nie! To moja rodzina. Musze ich pochować- powiedziała- Chociaż to mogę dla nich zrobić.
Chłopak pokiwał głową i zaczęli podnosić wszystkie ciała.
Obraz sie rozmazał ,a ja sie oddalałam.

Zabrałam szybko rękę od blizn i wstałam. Angel spojrzała na mnie ,a raczej za mnie. W drzwiach stali wszyscy zdziwieni moim zachowaniem.
-Przykro mi- powiedziałam nie zwracając na nich uwagi. Podeszłam do Angel i przytuliłam ją. Ona stała znieruchomiała.
-Co ty robisz?-zapytała zdziwiona.
-Przytuliła cie- stwierdził tak samo zdziwiony Niall.
-Nikt cie nigdy nie przytulał?- zapytałam odsuwając sie od niej. Pokręciła przecząco głową.
-Od wieków -stwierdziła ,a ja znowu ją do siebie przyciągnęłam. Jesteśmy tego samego wzrostu ,więc łatwo mi to poszło ,ale ona dalej stała zdziwiona.
Po chwili mnie przytuliła. Nie pewnie ,ale przytuliła. Teraz to naprawdę wszyscy patrzyli na nas zdziwieni.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej! Udało mi sie coś wymyślić. Dostałam takiej weny ,co mi sie bardzo spodobało ,tylko ,że napisałam ten rozdział o 1 w nocy. Ale jest! xD
Mam do was kilka spraw.

Number one:
Dziękuje wam za obronę przed anonimem. Mogłabym usunąć komentarz i zapomnieć tak jak radziła mi moja mama ,ale...
Wiesz co? Zastawie sobie ten komentarz i będę czytać go za każdym razem ,gdy w siebie zwątpię. Dzięki niemu spróbuje pisać jeszcze lepiej.
Więc dziękuje ,że jeszcze bardziej mam ochotę pisać i robić coraz lepszy rozdział.

Number two:
Sprawa druga jest dla osób ,które obserwują tego bloga. Mam pytanie ile z aż 12 obserwatorów komentuje i czyta. Trochę mi jednak przykro ,że zaobserwowaliście ,ale nie komentujecie. Chodzi mi o to ,że nie mam bladego pojęcia czy czytacie. Mam nadzieje ,że rozumiecie o co mi chodzi =)

Number three:
Tak właściwie to nie ma sprawy number three xD
Widzimy sie w piąteczek ,przybijcie piąteczki ;)

10 komentarzy:

  1. Rozdział jest wspaniały!Dla mnie trochę krótki, ale ważne, że jest! ;* życzę dużo weny! ;*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny*-* w końcu ktoś jakoś dotarł do Angel :)
    czekam na next :)
    Zapraszam na nowy rozdział ;)
    http://onedirection1237.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. o MATKO CUDOWNY!

    Jaka sprawa z anonimem? O.o Lecę sprawdzić, bo chyba nic takiego nie widziałam O.o

    Rozdział jest naprawdę dobry, bardzo mi sie podoba^^ Tęsknie za opowiadaniem z Darkness... Też było wspaniałe! <3
    Świetnie użyłaś tego gifa z TVD ;)

    Pozdro i życzę weny!
    Nicol <3

    P.S. Bardzo sie cieszę, ze rozdział był szybciej! Do piątku^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny!!!!
    Super że El jakoś dotarła do Angel :))

    Ogólnie myślałam że Angel nie miała rodziny. Smutno mi się zrobiło jak przeczytałam w jaki sposób zginęli bliscy Angel :((

    Ogromnie się cieszę, że rozdział dodałaś szybciej. Rozdział jest GENIALNY!!!

    Weny Ci życzę i do piątku ;))

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział wspaniały! Tego się Niespodziewalam!
    Zrobiłaś to specjalnie czy tak miało być z tym rodzeństwem bo ja się pytam chyba wczoraj o to kto ich zabił!
    Czekam na następny! Dużo weny życzę!!!
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeju. Genialne, to jak wykorzystałaś gifa z TVD... I tą scene z rodziną Katherine. Boskie.. Jejciu żal mi Angel. Ale cieszę się, że El jakoś do niej dotarła. Wee
    Ja obserwuje, czytam i komentu je każdy rozdział...
    Nie mogę doczekać się piątku. PIĄTECZKA :E haha :P
    I wiedź, że zawszę staniemy w Twojej obronie. <3
    Weeny :**
    Buźki :*
    A.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeeejj!!! <3 Gdy tylko zobaczyłam, że dodałaś nowy rozdział darłam się jak głupia! O.o
    Nie ważne..
    No więc rozdział super, boski i mega. Uwielbiam takie opowiadania! *o*
    Ps. Byle do piątku

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Szkoda mi Angel :/. Świetnie piszesz i masz bardzo intrygujący pomysł na to opowiadanie ;). Nie do wiary, że Angel nikt nie przytulał :O. Bardzo mi się podoba jak piszesz, czekam na NN, pisz szybko! ;*.
    Zapraszam również na mojego bloga, na którym pojawił się nowy rozdział ;D http://put-forehead-world.blogspot.com/. Zachęcam do komentowania ;). Będzie mi bardzo miło, jeżeli moje opowiadanie zaciekawi Cię, na równi tak jak mnie Twoje ^^. Pozdrawiam i weny życzę ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ona jednak ma uczucia! Trochę mi to przypomina Pamiętniki Wampirów, ale ja i tak kocham Cię i twoje opowiadanie. Idę czytać dalej <3

    OdpowiedzUsuń

TEMPLATE BY NATH