27.04.2014

Rozdział 17 "Kup pięć zniczy i pójdź na cmentarz"

~Liam~


Minęły dwa dni. Za każdym razem ,gdy odezwałem sie do Angel ona atakowała Harr'ego. I tak na okrągło. To na prawdę robiło sie nudne. Ja chce do niej dotrzeć ,pomóc ,a ona? A ona krzywdzi mojego przyjaciela. El próbowała kilka razy stworzyć jakąś barierę ,aby Angel więcej sie nie dostał do jego umysłu ,ale to nic nie dało. Była zbyt silna ,ale coraz trudniej było jej sie dostać do jego mózgu.Harry mówi ,że nawet nieraz słyszał jej głos. To musi być straszne spać w nocy i nagle słyszeć czyjś głos w swojej głowie.
-Ja nie mogę z nią rozmawiać ,ale wy tak- zacząłem ,gdy ćwiczyliśmy w piwnicy.
-Ale ona nam nie ufa- zauważyła El- Nie chce z nami rozmawiać.
-W takim razie trzeba ją zmusić- uśmiechnął sie złośliwie Zayna.
-Przebijesz ją kołkiem i co ci to da?- zapytał Niall.
-Zabawę- zadrwił ,ale gdy zobaczył nasze karcące spojrzenia od razu sie poprawił- Może czegoś sie dowiemy. Chciałem powiedzieć ,że może czegoś sie dowiemy.
-Dobra, ja z nią pogadam- oznajmiła El. Po chwili wyszła.

~Eleanor~

Wyszłam z piwnicy i poszłam do pokoju Liama. Przenieśliśmy ją bo stwierdziliśmy ,że jednak musi być jej nie wygodnie na tym krześle. Oczywiście rzuciłam na nie zaklęcie ,aby Angel nie wyszła. Już kilka razy próbowała uciec przez okna i drzwi ,ale za każdym razem pojawiała sie niewidzialna ściana ,która nie pozwoliła jej wyjść. Gdy w końcu stałam przed drzwiami cicho zapukałam i otworzyłam je.
-Hej- przywitałam sie ,a ona odłożyła książkę.
-Liam ma strasznie nudne książki- oznajmiła.
-Przynieść ci jakieś inne?- zapytałam opierając sie o framugę.
-Dlaczego jesteś taka miła?- uniosła jedną brew.
-Chce ci pomóc- oznajmiła.
-Dlaczego?- zapytała stając na przeciwko mnie- Przecież zabiłam twojego przyjaciela i wdzieram sie do umysłu drugiego- stwierdziła siadając na łóżku.
-Każdy zasługuje na drugą szanse - powiedziałam.
-Dostałam takich szans mnóstwo- stwierdziła -Z ani jednej nie skorzystałam.
Powoli weszłam do pokoju i usiadłam obok niej. Spojrzała zdziwiona.
Jakby nie patrzeć jako pierwsza weszłam do tego pokoju odkąd ona tu jest.
-Boisz sie- stwierdziła.
-Nie prawda- skłamałam.
-Nie kłam to zły nawyk- powiedziała patrząc na mnie. Po chwili wskazała na moje serce- Słysze jak szybko bije. Boisz sie ze mną przebywać.
-Próbuje sie przyzwyczaić -zaśmiałam sie.
-Po co tu jesteś?- zapytała -Pewnie cie przysłali na kolejne przesłuchanie.
-Wcale nie- zaprzeczyłam od razu- Sama chciałam tu przyjść.
-Chce dzisiaj spędzić ten dzień sama- oznajmiła- Ten jeden dzień ,w samotności. Jutro możecie przychodzić ile chcecie.
-Dlaczego?
-To dla mnie ważny dzień odkąd stałam sie tym czym jestem. Nie chce go zepsuć przez was- zaczęła szperać po szafkach.
-Masz urodziny?
-Nie- zaśmiała sie- Nie obchodzę urodzin. Świeczki nie zmieściłyby sie na torcie- zadrwiła.
-A więc... Co w tym dniu jest ważnego?- zapytałam nieśmiało bojąc sie jej reakcji.
-Śmierć- stwierdziła.
-Nie rozumiem- nie do końca zrozumiałam o co jej chodzi. Słowo 'śmierć' zbyt dużo mi nie mówi.
-Mogę mieć do ciebie prośbę?- zapytała cicho.
-Jasne!- powiedziałam szybko. Chyba trochę mnie polubiła ,a nawet jeśli nie to chce jej pomóc. Cokolwiek by chciała.
-Zawsze sama to robiłam ,ale mam areszt domowy- zaśmiała sie smutno- Nie wiem kto mógłby mi pomóc... Ktoś po prostu musi to zrobić
Pierwszy raz widziałam ją z prawdziwymi uczuciami. Co z tego ,że tym uczuciem jest smutek. Ważne ,że ma uczucia.
-Chętnie pomogę. Co mam zrobić?- zapytałam zaciekawiona.
-Chcesz mi pomóc ,a jeszcze nie wiesz w czym?- zapytała zdziwiona- Dziwna jesteś.
-I kto to mówi- zaśmiałam sie- To w czym ci pomóc?
-Kup pięć zniczy i pójdź na najbliższy cmentarz. W jego starej części jest grób rodzinny.
-Jak go rozpoznam?- zapytałam zaciekawiona.
-Wyróżnia sie. Rozpoznasz go od razu- oznajmiła- Jeślibyś mogła...
-Mogę- stwierdziłam i tym samym zachęciłam ją do mówienia.
-Wejdź do środka i zapal tam znicze. Chciałabym ,też abyś trochę tam posprzątała- powiedziała smutno i zdjęła z szyi wisiorek- Pewnie jest tam góra kurzu.
-Posprzątam. Obiecuje.
-Nie zgub go prosze- powiedziała i dała mi swój naszyjnik. Na łańcuszku wisiał kluczyk.
-Obiecuje- uśmiechnęłam sie i wstałam z łóżka. Miałam już zamknąć drzwi ,ale coś mnie zatrzymało.
-Dziękuje- powiedziała ,a ja tylko sie uśmiechnęłam i zamknęłam drzwi. Spojrzałam na wisiorek i zawiesiłam go sobie na szyi. Nie chce go zgubić. Zeszłam po schodach i sie ubrałam.
-Gdzie idziesz?- zapytała Perrie ,gdy wszyscy szli do kuchni.
-Yyy... Musze coś załatwić- oznajmiłam i wyszłam zanim zaczęli mnie o wszystko wypytywać. Zamówiłam taksówkę ,która po chwili przyjechała i wsiadłam do niej. Kazałam mężczyźnie jechać na najbliższy cmentarz i ruszyliśmy. Po 10 minutach byliśmy na miejscu. Zapłaciłam i poszłam do starszej kobiety ,która sprzedawała przed wejściem znicze. Kupiłam dziewięć tak jak prosiła Angel i poszłam do starszej części cmentarza. Angel miała racje. Grób rozpoznałam od razu. Wyróżniał sie od innych. Był duży ,obrośnięty pnączem ,a w okół niego było małe ogrodzenie. 

Kliknij aby zobaczyć pełny rozmiar

Podeszłam do niego ,zdjęłam łańcuszek i otworzyłam. Weszłam do środka. Było strasznie ciemno ,więc zapaliłam zapałkę.
-O mój boże!- krzykłam przestraszona ,gdy już wszystko widziałam. W ścianach były trumny. Jedna w prawej ,jedna w lewej i trzy w środkowej ścianie. Wszystkie były zakratowane ,aby nikt ich nie wyciągnął ,jednak trumny dało sie zobaczyć. Nad każdą była plakietka. Podeszłam i zaczęłam czytać wszystkie imiona. Anthony był w lewej ściance prawej była Isabel. W środkowej byli pochowani młodsi. Alard , Matthew oraz Nicol. Wszyscy mieli to samo nazwisko. Fallen.
To rodzina Angel.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Hej!
Więc tak... Teoretycznie ten rozdział powinien pojawić sie dopiero w poniedziałek ,ale...
Sprawa wygląda tak.
Po dwóch tygodniach odpoczynku znowu szkoła ,a ja mam kiepskie oceny ,więc niestety ale rozdziały będą w piątek i niedziele co tydzień.
Przepraszam ,ale muszę poprawić oceny ,a to ciągnie za sobą dużo czasu i najzwyczajniej w świecie rozdziały pojawiałyby sie nieregularnie i byłyby pisane na szybko.
A rozdział pisany na szybko i bez namysłu jest krótko powiedziawszy do dupy.
Jeszcze raz przepraszam i mam nadzieje ,że zrozumiecie. =/


(Zapraszam do pytania bohaterów)

24 komentarze:

  1. Pierwsza! Haha!
    Ależ skarbie rozumiem. Szkoła, oceny to najważniejsze. Popraw stopnie. Naprawdę nie przepraszaj. W spokoju skup się na nauce.
    Rozdział wcale nie jest do dupy. Jest boski jak zawsze. Czyżby Angel zaufała troszeczke El?
    Powodzenia, wierzę, że poprawisz oceny. Czekam z niecierpliwością na następny rozdział
    Weny kochana :*
    Buziaczki:*
    A.

    PS. Prosze nie gniewaj się za tą "lodowatą wodę w lany poniedziałek". Kocham <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękiza zrozumienie
      wcale sie nie obrażam xD

      Usuń
  2. Rozdział świetny!
    Ucz się! Wierze w ciebie!
    Cóż ja również musze trochę poprawić oceny wiec obie będziemy się uczyć :D
    Czekam na następny! Weny życzę! Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A do której to sie siedzi hmm...? xD

      Usuń
    2. Hahahaha siedziałam do 3-20 a wstałem o 6-45 i byłam wyspany jak bym spala pół dnia :D
      Ej a ty wcale lepsza nie jesteś już przyznawaj mi się do której siedzialaś!!!

      Usuń
    3. Yyy... Ja to co innego xD

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak! jesteś zupełnie inna że aż taką sama! XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Okay! <3 Kocham twoje opowiadanie <3
    Angel podoba się Liam ja to wiem! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. G
    E
    N
    I
    A
    L
    N
    E
    !!!!!!

    OMG to takie cudowne^^
    Będę ubolewać, ale cóż, rozumiem. Sama mam to samo, ale na szczęście już po egzaminach i teraz muszę się bardziej skupić na ocenach.
    Życzę weny i czekam z niecierpliwością do piątku....
    O mój Boże, aż do piątku.... rannnnnyyyyyy....
    Jakoś przeżyję xd JAKOŚ :D

    Twoja Nicol <3
    http://harrykochakotki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje piepszone opowiadanie od rozdziału do rozdziału jest coraz głupsze ,nudniejsze i coraz bardziej denne!
    Nie wiem jak w ogóle nie wstydzisz sie tego pokazywać
    Myślisz ,że masz talent ,a robisz z siebie idiotke!
    Żal mi ciebie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty chyba jesteś jakąś idiotką! Nie obrażaj Nataszy!
      Ma talent! Zobaczymy jak ty napiszesz takie opowiadanie i ile będziesz miała wyświetleń! Nawet nie wiesz jak ciężko jest coś napisać..

      Usuń
    2. Zgadzam się z Channel Larsson!
      Skoro tak twierdzisz to dlaczego piszesz z anonima?
      Żal mi cię!

      Usuń
    3. Żal mi osób, które krytykują i to jeszcze z anonima, jak już tak kozaczysz to chociaż miej tą odwagę i pokaż kim jesteś. Założę się, że ty byś tak nawet nie pisał(a), po prostu zazdrościsz. I tyle. Więc następnym razem po prostu przemilcz to!

      Natasza, nie przejmuj się. Masz talent, a ci którzy Cie hejtują, po prostu Ci zazdroszczą pomysłow i talentu.
      Trzymaj się kochana ;*
      A.

      Usuń
    4. Hahahaha
      ciekawe czy to przeczyta/przeczytała?

      Usuń
    5. Mam nadzieję, że tak! Nikt tu nie będzie obrażał naszej Nataszy :*
      A.

      Usuń
    6. Oj oj oj....

      No żałuję, że wcześniej tego nie widziałam!

      Drogi Anonimie!
      1. Jeśli krytykujesz- może łaskawie powiesz za co? Nie podałeś/ łaś żadnego powodu dlaczego według Ciebie jest coś źle. A to największy błąd, tylko pokazuje Twoją zazdrość. Bo Nataszy masz co zazdrościć.
      2. Jeśli krytykujesz- bądź już na tyle odważny/ a i nie pisz z anonima, co? Myślisz, że w ten sposób czegoś unikniesz?
      3. Jeśli krytykujesz- ZAMKNIJ GĘBĘ DO CHOLERY, BO NIE MASZ ZA CO KRYTYKOWAĆ!

      Dziękuję za uwagę, mam nadzieję, że moje wskazówki przydadzą się w przyszłości. Polecam szczególnie się zastosować do porady numer 3.

      Całuski ;*

      Usuń
    7. A więc, że tak się wyrażę (grzecznie postaram)
      Kochany Anonimu: Jak już krytykujesz, to nie z anonima. Jesteś tchórzem, zazdrościsz autorce tego opowiadania, tak genialnego talentu, którym dzieli się z tymi, którzy czytają tego bloga. Sprawia im to przyjemność, a jeżeli tobie nie, to że tak się wyrażę: NA JAKI CH** CZYTASZ? Z tego wynika tylko jedno, a ty się pogrążasz. Zazdrość cię niszczy, przez co wszyscy stracą do ciebie szacunek. Odwal się rozumiesz?

      Mam nadzieję, że to do ciebie dotarło i już nie będziesz komentował w tak bezczelny sposób, jeden z lepszych blogów, jakie czytam. I nie krytykuj już więcej, bo nie masz czego krytykować!

      Usuń
  8. Hej!
    Świetny rozdział !
    Doskonale cię rozumiem. Szkoda, że już koniec wylegiwania się w łóżeczku XD
    Zapraszamy, u nas pojawił się nowy rozdział :):
    http://my-illusion-impossible--you-and-i-id.blogspot
    Niki :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozdział świetny, podoba mi się, że Angel otworzyła się do kolejnej osoby ;). W jakiś sposób może odkryją kim ona jest. Na miejscu Liam'a domyśliłabym się już. A może on wie, tylko bardzo lubi Angel i nie chce jej zranić, mówiąc o tym innym? Chociaż nasz demonek lubi ranić... W każdym razie ten rozdział jest tak jak każdy genialny! Buziaczki i weny ;*
    <3
    http://put-forehead-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Angel miała rodzinę? To czym ona jest i jakim cudem się tym czymś stała? Lool! Spadam czytać kolejne rozdziały!... :D

    OdpowiedzUsuń
  11. OMG! WOW! Tylko tyle potrafię napisać....

    OdpowiedzUsuń

TEMPLATE BY NATH