26.04.2014

Rozdział 16 "Jestem zła. Zabijam i nękam. Nigdy nie będę aniołem."

~Liam~

-Jesteś aniołem- oznajmił ,a Angel wybuchła śmiechem. Czyli Harry nie trafił.
-W takim razie gdzie ma skrzydła?- zapytał Niall.
-Skrzydła widzą tylko anioły. Nikt inny- oznajmił zielonooki.
-A aureola?- dopytywał sie Louis.
-Także nie widoczna- dodał Harry.
-Skoro jest aniołem to czemu zabija?- zapytała Perrie. Harry zamilkł. Wszyscy za to spojrzeli na Angel ,która zwijała sie ze śmiechu.
-Nie trafiłeś- uśmiechnęła sie ,gdy tylko sie opanowała. Harry wyszedł z pokoju mówiąc pod nosem balladę przekleństw.
Reszta ruszyła w jego ślady i wrócili spać. W końcu jest noc. Ja jednak nie mogłem sie powstrzymać i zapytałem o coś co strasznie mnie nurtowało.
-Dlaczego mnie zabiłaś?- usiadłem na kanapie. Angel otworzyła oczy i uśmiechnęła sie.
-Wcale cie nie zabiłam- oznajmiła- Przecież tu siedzisz.
-Dobrze wiesz o co mi chodzi!- stwierdziłem lekko zdenerwowany- Chciałaś mnie zabić. Dlaczego? Co ci zrobiłem?
-Nic mi nie zrobiłeś. Chodzi o to ,że musiałam iść do tego chłopaka. Usłyszałam jego prośbę i musiałam ją spełnić- wytłumaczyła- A na marginesie jestem z rodziny szlacheckiej. Jestem człowiekiem honorowym. Nie zabiłabym kogoś kto mi pomógł. Dlatego dałam ci mojej krwi i zabiłam. Wiedziałam ,że wstaniesz.
Powoli wszystko przekalkowałem i w miarę wiedziałem o co chodzi.
-Więc ty słyszysz ,gdy ktoś chce umrzeć?- zapytałem. Może uda mi sie z nią porozmawiać i przy okazji zdobyć trochę informacji.
-Słysze ,gdy ktoś prosi o śmierć -oznajmiła -Jest to dla mnie jak modlitwa i prośba o pomoc tej sprawie.
Wzruszyła ramionami i przymknęła oczy.
-Ale skoro nie jesteś aniołem ,wampirem ,wilkołakiem lub hybrydą... To czym?- zapytałem nieśmiało.
-Jestem kompletnym przeciwieństwem tego co stwierdził twój przyjaciel- oznajmiła spokojnie- Jestem zła. Zabijam i nękam. Nigdy nie będę aniołem.
Nastąpiła chwila ciszy. Chciałem już coś powiedzieć ,ale mnie wyprzedziła.
-Powinieneś iść spać. Ja tak samo- oznajmiła i zamknęła oczy. Nie chciała być więcej wypytywana o swoją osobę. Wstałem z kanapy i poszedłem w kierunku schodów.
-Liam- usłyszałem za plecami. Odwróciłem sie i spojrzałem na Angel.
-Przepraszam ,że cie zabiłam- uśmiechnęła sie lekko. Ja tylko pokiwałem głową i poszedłem do pokoju. Od razu zasnąłem ,wiedząc że tak na prawdę nie chciała mnie zabić. Chociaż to jednak nie fair ,że skręciła mi kark.
Z samego rana zszedłem do kuchni. Tam już wszyscy czekali ze śniadaniem. Pierwsze co zrobiłem to wziąłem dwa talerze i nałożyłem na nie jajecznice i po dwie kanapki. Wziąłem jeszcze sok i poszedłem do salonu. Angel siedziała ze zwieszoną głową. Położyłem wszystko na stolik i dźgnąłem ją w policzek.
-Czemu mnie budzisz o tak wczesnej porze?- zapytała zaspana- Czemu wszyscy mnie budzą wtedy ,gdy najbardziej chce mi sie spać?
-Przyniosłem ci śniadanie ,ale jak nie chcesz to...- nie dokończyłem bo mi przerwała.
-Wiesz... Jednak zostań- wzruszyła ramionami.
Odłożyłem talerze na miejsce i usiadłem na kanapie. Włączyłem telewizje i pierwszy lepszy film. Nakarmiłem Angel i sam zacząłem jeść. W pewnym momencie główny bohater filmu miał wypadek ,a Angel sie uśmiechnęła. Dziwne...
-Śmieszy cie to?- zapytałem zdziwiony.
-Bardzo.
-Czemu?- normalnie dziewczyny w takim momencie by płakały ,były smutne czy coś ,a ona... A ona sie śmieje.
-Słuchaj... Mamy inne podejście do świata ,okey?- zapytała ,a ja przytaknąłem- Gdy widzisz płaczącego człowieka to sam jesteś przygnębiony ,a mnie taki widok cieszy. Reagujemy całkiem inaczej. Z rzeczy przez które ty płaczesz ,ja sie ciesze. Rozumiesz?
-Dlaczego taka jesteś?
-Może dlatego ,że ty jesteś człowiekiem z kruchymi emocjami ,a ja de...- w ostatniej chwili sie powstrzymała.
-Śmiało ,mów dalej- zachęciłem uśmiechnięty ,że coś z niej wyciągnąłem.
-Odnoszę wrażenie ,że chcesz do mnie w jakiś sposób dojść ,ale ja nie mam uczuć ani sumienia ,więc sobie daruj- warknęła zdenerwowana i odwróciła wzrok w przeciwnym kierunku.
-Ale ja...
-Nie odzywaj sie!- rozkazała.
-Przecie...
-Nie odzywaj sie do mnie!- krzyknęła- Przeliterować ci to?!
-Nie ,ale co...- znowu nie dokończyłem bo znowu mi przerwała.
-Nie wiem jak to robisz ,ale już i tak za dużo ci powiedziałam ,więc siedź cicho albo to sie źle skończy!- wrzasnęła z przymrużonymi oczami.
-Przecież ja tylko...- nie dokończyłem bo usłyszałem krzyk Harr'ego, który akurat przechodził obok salonu. Był przerażający. Po chwili do pokoju wpadli wszyscy oprócz El ,która próbowała jakoś pomóc chłopakowi.
-Przestań -prosiła Perrie. Angel nie reagowała. Harry zwijał sie z bólu ,a El była bezsilna.
-Przestań!- krzyczeli wszyscy. Zayn wbił w jej ciało nawet kołek ,a ona nie reagowała. Patrzyła na mnie morderczym wzrokiem.
-Angel ,przestań! To go boli!- krzyknąłem.
-Masz sie do mnie nie odzywać nawet do mnie podchodzić- oznajmiła.
-Przestań!- krzyknąłem przerażony.
-Masz w ogóle sie do mnie nie zbliżać ,rozumiesz?!- krzykła.
-Zostaw go w spokoju!- rozkazałem zły.
-Rozumiesz?!- wrzasnęła wściekła ,a Harry jeszcze głośniej krzyczał. Widziałem łzy bólu w jego oczach. Patrzył na mnie błagalnym wzrokiem.
-Rozumiem ,rozumiem!- powiedziałem odrobinę głośniej niż zamierzałem. Krzyk Harr'ego ustał ,a wszyscy patrzyli przerażeni w moją stronę. Wyszedłem z pokoju ,a odprowadził mnie wściekły wzrok Angel. 


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

I jak wrażenia?
Zdziwieni zachowaniem Angel czy przyzwyczailiście się ,że jest taka... Że po prostu taka jest? xD

(Zapraszam do pytania bohaterów)

10 komentarzy:

  1. Rozdział jak zwykle fenomenalny! Te emocje *-* i chyba już wiem kim jest Angel! Dlaczego ona się tak zachowuje to ja nie wiem.,ale szybko się zorientowała , że Liam ją wypytuje ,a ona na wszystko odpowiada!Biedny Harry!Jak Angel się złości to on obrywa! Czekam nn :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny rozdział *-* Jeżeli El jest czarownicą to dlaczego w ogóle nie czaruje, ani nie próbowała uratować Harr'ego ?
    Czekam na next :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O ja pierd***! Czemu ona się tak zachowała w. Stosunku do Liama! Płakać mi się chce! Serio!
    Czekam na next! Błagam dodaj szybko!
    Pozdrawiam :*
    A i juz wiemy kim jest Angel! Po imieniu możne było się domyśleć! To imię to tylko przykrywką! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuje <3 Jestem bardzo szczęśliwa <3 Ach.. te emocje :* Kocham tw. bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wooooooooow no nieźle :O

    Angel... Ona mi strasznie przypomina tą "moją" Angel xd Też ma charakterek :P

    Rozdział cudowny, cieszę się, ze tak szybko^^ Moze kolejny? :D
    No weź, ty trzymasz nas w garści! Zawsze urywasz w takich fajnych momentach!

    Nicol <3
    P.S. U mnie nowy :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba domyśliłam się kim jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O jaki surprise :D
    Nowy! I do tego geeenialny !
    Angel... Czemu ona tak się zachowała. Kurcze Li nic przecież nie zamierzał... Ehh nie ogarnę tej kobitki... Ale grunt, że chociaż trochę się otworzyła.
    to co dzisiaj kolejny jak już tak się rozpisujesz :D
    czekam i życzę dużo weny :*
    Buziaki:*
    A.

    OdpowiedzUsuń
  8. Matko, ja Angel nie rozumiem... Cały czas, gdy rozmawia i w jakiś sposób jest miła dla Liam'a, mam tą drobną, maciupeńką nadzieję, ze ona jednak jest jeszcze odrobinę dobra, że czuje coś do Liam'a... I bęc! Wszystko się sypie... Ona jest demonem, czuje to. JAK ONA TAK MOŻE? To, co robi Harry'emu jest potworne i robi to tylko po to, żeby szantażować. Poza tym, dlaczego akurat Harry? Tego też nie rozkminiłam i już chyba nie rozkminię, puki samo się nie wyjaśni. Chyba, że to tylko przypadek? Genialne <3 Weny i biuźki ;*
    http://put-forehead-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę że ona jest de... demonem! Jeśli zgadłam to chcę nagrodę xD Takim złym, diabelskim aniołem! :D A rozdział rewelacyjnyyy!!!! <33333

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierdolony demon -_- Mogła zrobić krzywdę Harremu :(
    A rozdział genialny, jak wszystkie
    Masz kurwa dziewczyno talent....

    OdpowiedzUsuń

TEMPLATE BY NATH