21.04.2014

Rozdział 13 "Kundel"

~Liam~


Po 'pogrzebie' w najmniej odwiedzanej części lasu ,wróciliśmy do domu. Oczywiście nie zostawiliśmy Angel samej. Została z nią El.
Gdy tylko weszliśmy do domu usłyszeliśmy głosy.
-Wyjmij je- powiedziała spokojnie Angel.
-Ale to cie zaboli!- stwierdziła trochę głośniej.
-Teraz mnie boli. Jak wyjmiesz to sie zagoi i już nie będzie bolało- wytłumaczyła spokojnie. Chwila ciszy i znowu mówiła- Wyjmij to ja przecież mam związane ręce!
-Okey ,okey- wyszeptała El. Po chwili usłyszeliśmy krzyk.
-Mówiłam ,że będzie cie bolało!- oznajmiła -Nie wyjmę ci tego!
-Jakiś problem?- zapytał Zayn opierając sie o framugę wejścia do salonu. Obie spojrzały w jego stronę.
-Duży- stwierdziła Angel- A nawet kilka dość sporych.
Spojrzała na kołki w swoim brzuchu. El wyjęła ten z serca. Zayn podszedł do Angel ,nachylił sie i wyjął jeden z kołków.
-Tak lepiej?- zapytał ze złośliwym uśmieszkiem.
-O wiele- wymamrotała wstrzymując krzyk.
Po chwili weszliśmy wszyscy do środka. Usiedliśmy na kanapie ,a Zayn znowu wyjął kołek. Angel ledwo powstrzymała krzyk.
-Opowiesz nam na kilka pytań?- zapytała Perrie.
-Nie dziękuje- zadrwiła ,na co Zayn powoli i boleśnie wyjął kołek. Tym razem nie powstrzymała sie od krzyku.
-Boli?- zapytał mulat.
-Ani trochę-wymamrotała zaciskając szczękę i wymuszając lekki uśmiech.
-Czym jesteś?- zapytał pochylając sie nad nią.
-W waszej Akademii takich rzeczy nie uczą?-zaśmiała sie ,a Zayn wyjął ostatni kołek.
-Chyba zagram sobie w strzałki-oznajmił Zayn ,poszedł do piwnicy i wrócił z chudymi ,długimi kołkami.
Usiadł na fotelu na przeciwko Angel i zaczął bawić sie kołkami. Zawsze tak robi. Udaje takiego złego Łowce ,aby dowiedzieć sie jak najwięcej. Osobiście nie lubię jak torturuje ,bo tak można to nazwać ,ale w taki sposób zawsze otrzymujemy potrzebne informacje.
-Więc... Czym jesteś?- zapytał znowu.
-Skoro nie wiecie to chętnie popatrzę jak sie męczycie- oznajmiła. Zayn przestał bawić sie kołkiem ,zamachnął sie i rzucił. Dostała w ramie ,ale nie okazała bólu.
-Zapytam znowu- oznajmił -Czym jesteś?
-Poczytajcie czasem ,może coś znajdziecie- zadrwiła. Tym razem dostała w nogę.
-Drugie pytanie- oznajmił- Po co zabijasz?
-Nie twoja sprawa ,kundlu!- warknęła ,a ostatnie słowo wypowiedziała powoli. Zayn sie wściekł. Rzucił kilkoma kołkami pod rząd. Angel nie wytrzymała ,a jej krzyk był przeraźliwy.
-Dobrze ,że mój dom jest dźwiękoszczelny bo byłyby problemy- wymamrotała Perrie. Zayn nie zwrócił na niej uwagi i poszedł po następne kołki.
-Po co robisz nacięcia na szyi skoro nie jesteś wampirem?- zapytał siadając na fotelu.
-Nie twoja sprawa mieszańcu!- krzykła. Zayn nie dawał za wygraną. Trafił w drugą nogę. Żadne z nas nie chciało tego oglądać ,więc wyszliśmy z pokoju. Z wampirami zwykle jest łatwo. Zayn wbije im kilka kołków ,najwyżej pięć ,i mówią o co prosi. Myślę ,że tu będzie trudno.
Po dwóch godzinach El i Perrie zrobiły kolacje i wszyscy usiedliśmy przy stole. Jedynie Zayn doszedł później ,ponieważ musiał przebrać zakrwawioną bluzkę. Po dłuższym czasie wstałem od stołu.
Wyjąłem talerz z szafki i nałożyłem mięso oraz ziemniaki.
-Przecież ci nałożyłam- powiedziała zdziwiona Perrie.
-To nie dla mnie- oznajmiłem ,a El sie uśmiechnęła. Widziałem ,że przez cały czas ,chciała tam pójść. Wstała ,wzięła szklankę wody i poszła za mną.
Angel wyglądała koszmarnie. Jej głowa leżała na ramieniu ,a powieki walczyły by aby nie opaść.
-Przynieśliśmy ci jedzenie- powiedziała El ,gdy uniosłem twarz Angel ,żeby na nas spojrzała. Wyjąłem wszystkie kołki tak ,aby jak najmniej ją bolało ,ale za każdym razem jęczała z bólu. Nie miała nawet sił na krzyk. Wiozłem szklankę od El i przechyliłem ,przykładając Angel do ust ,aby sie napiła. Opróżniła całą szklankę w kilka sekund. Potem ją nakarmiliśmy. Trochę to trwało ,ale sie udało.
-Dziękuje -wyszeptała tak cicho ,że ledwo ją usłyszeliśmy. El sie uśmiechnęła i wyszliśmy dokończyć kolacje. Potem poszliśmy spać.


Obudziłem sie około 5:40. Próbowałem zasnąć ,ale nie umiałem. Ciekawiła mnie osoba siedząca w naszym salonie. Zszedłem do kuchni i wziąłem szklankę wody. Chciałem wrócić do pokoju ,ale po drodze coś mnie zatrzymało. Mianowicie... Angel znowu miała kołki w ciele.
Próbowała je wyjąć ,ale jej sie to nie udawało.
-Nie szarp sie tak- zacząłem wchodząc do salonu- Jeszcze bardziej je wciskasz w ciało.
-Nie śpisz? -spojrzała na mnie zdziwiona.
-Nie mogłem zasnąć- oznajmiłem i wyciągnąłem kołki z jej nóg i brzucha na co syknęła.
-Przepraszam- powiedziałem szeptem ,a ona skinęła głową na znak ,że nic sie nie stało.
-Kto ci to zrobił?- zapytałem wyrzucając ostatni kołek za siebie.
-Ten kundel- oznajmiła.
 Usiadłem na kanapie i zacząłem sie jej przyglądać.
-Czemu sie tak patrzysz?- zapytała patrząc w moją stronę.
-Jesteś strasznie tajemnicza- stwierdziłem.
-Im mniej osób wie czym jesteś tym łatwiej walczyć o przetrwanie- oznajmiła opierając głowę o oparcie krzesła.
-Przepraszam za Zayna. Wkurzył sie ,że nazwałaś go kundlem- oznajmiłem.
-Nie szkodzi. Ja sie z nim droczyłam- westchnęła- Miałam ciężki dzień.
-Czemu?
-Sprawy osobiste- stwierdziła twardo. Pokiwałem twierdząco głowom i położyłem sie na plecach na kanapie. Przez chwile patrzyłem na sufit ,ale przerwałem cisze.
-Powiedz tak szczerze- zacząłem- Ile masz lat?
-17.
-Sądzę ,że więcej- zaśmiałem sie ,ale potem zdałem sobie sprawę jaką głupotę powiedziałem- Oczywiście nie sądzę ,że jesteś jakąś staruszką!
-Nie szkodzi.
-To jak ,hmm...?
-Zgaduj- zaśmiała sie.
-200?
-Nie.
-148?- powiedziałem pierwsze lepsze liczby na jakie wpadłem.
-Nie powiem ci dokładnej liczby -oznajmiła -Ale znałam Leonarda da Vinci.
-Dawałem ci za mało- uśmiechnąłem sie.
-Wyglądam na o wiele młodszą ,więc trudno wam śmiertelnikom ocenić ile mam lat- powiedziała.
-A skąd znasz da Vinci'ego?- zapytałem.
-Chodziliśmy- oznajmiła jak gdyby nigdy nic ,a ja szybko usiadłem.
-Kłamiesz- stwierdziłem.
-Wiesz lub nie ,ale zbyt długo ten związek nie trwał- zaśmiała sie.
-Czemu?- zapytałem zainteresowany. W końcu nie na co dzień spotyka sie osobę znającą malarza żyjącego kilka wieków temu.
-Zapisywał wszystko co robił. Sądził ,że z tego będzie czerpać inspiracje- oznajmiła- Mówił ,że jestem jego muzą ,a na boku mnie zdradzał.
-Przykro mi.
-Mi nie.
-Dlaczego?- zapytałem zdziwiony.
-To uświadomiło mi z kim sie spotykałam- stwierdziła.
-A z kim sie spotykałaś?- zaciekawiłem sie tą historią.
-Z gejem- stwierdziła bez emocji.
-Co?- zapytałem wytrzeszczając oczy.
-Leonardo da Vinci był homoseksualistą. Zdradził mnie z własnym asystentem- wzruszyła ramionami- Na dowód, w oczach Monalisy są ukryte litery. Pierwsze litery imion. Jego i jego asystenta. Byłam zła ,więc po kryjomu je tam napisałam ,aby świat wiedział kim naprawdę był- stwierdziła ze złośliwym uśmieszkiem- po prostu byłam zła ,że wykorzystał mnie by ukryć tak istotny fakt iż był homo.
-To było nie fair z jego strony- powiedziałem znowu sie kładąc. Jeszcze chwile rozmawialiśmy aż usnęła. Wstałem ,wiozłem koc i przykryłem ją nim. Potem położyłem sie na kanapie i sam zasnąłem.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej! I jak świąteczne śniadanko? Mam nadzieje ,że dobrze i smacznie.
Zostaliście już dzisiaj oblani?
Jeśli nie to ja was właśnie oblewam (czujcie sie mentalnie oblanie wiadrem wody XD)
Mam nadzieje ,że rozdział sie podobał.
Widzimy sie za dwa dni ;)

11 komentarzy:

  1. Robi się coraz ciekawiej!
    Nie wiem co jeszcze napisać o tym rozdziale.
    Jest... świetny, cudowny, ekstra, najlepszy?
    Tak, chyba tak.
    Nie mogę się doczekać następnego!!!
    Całuję,
    Believe. xxxx

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny! Niech ona w końcu powie kim jest! Czekam na next! Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny rozdział. Podoba mi się :D Ona spotykała się z Lonardem da Vinci?! O.o Ojej... Tego to się nie spodziewałam jak czytałam ten rozdział O.O A Liam zgadujący wiek... Może w końcu trafi xD I mogłaby ona mu już wszystko powiedzieć, ale coś czuję, że to za szybko nie nastąpi... xD
    Nie no ogólnie to świetny rozdział. Naprawdę bardzo mi się podoba :) I świetnie piszesz :D
    Życzę dużo weny i pozdrawiam cieplutko :*
    @LoveWithHarold

    + zapraszam też do mnie. Mogę liczyć na komentarz od cb? Byłoby mi bardzo miło :)
    onewayoranother-one-direction.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahah super! Ja juz chcę wiedzieć kim jest Angel O.o Jak to nie wampir? Ehhh.... Może ta "upadła" z tytułu? xd Ale co to jest?

    Moment z da Vincim mnie rozwalił :D

    Czekam na next!
    (Uhhh! A myślałam, że dziś uniknę oblania wodą! Foch! :3 )
    Nicol <3

    OdpowiedzUsuń
  5. No ej wiesz co! To mój tekst z mentalnym oblewaniem :D Mam 5 sekundowego foszka.
    haha ;D
    Genialny rozdział.
    Kurna Ty to kochanieńka masz łeb. Chodziła z Vincim i jeszcze te litery, że był gejem i wg :D.
    Chyba nie będę znowu pisała, że Cię kocham. Bo to oczywiście wiesz.
    Ja to dzisiaj dwa razy się przebierałam ( mam kochaną rodzinkę i przyjaciółki.) I do tego jeszcze Ty mnie oblałaś :D, A ja zrobię tak. Uwaga.
    Łapię Cię w pasie i niosę do wanny pełnej zimnej wręcz lodowatej wody i Cię wrzucam. Tak wiem jestem okrutna, ale i tak mnie lubisz :D ( diaboliczny śmiech huahua)
    Czekam jak zawsze na nn :**
    Dużo weny
    Buziaczki ;*
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie moja rodzinka też nie najlepsza
      brat praktycznie włożył mi głowe pod kran XD
      cała kuchnia pływała ,a mama stwierdziła że nie musi już myć podłogi
      a co najlepsze rzuciłam kubkiem o ziemie xD
      + nie lubie cie już! Jak mogłaś wrzucić mnie do lodowatej wody!!! XD

      Usuń
  6. Dziękuje, że tak szybko dodałaś <3 Jeju *-* Kim ona jest!?
    Nie mam słów przez ciebie nie mogę się doczekać co będzie dalej <3
    Dodaj szybko! Kocham twoje opowiadanie!
    (P) To twoje pierwsza historia czy nie ? Jak nie to daj linki do pozostałych <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już moje 3 opowiadanie =)
      Ciesze sie ,że je polubiłaś
      A tu masz linki do innych ,tak jak chciałaś XD

      http://przeznaczenie-opowiadanie.blogspot.com/

      http://druga-szansa-opowiadanie-1d.blogspot.com/

      Usuń
  7. Boski rozdział *.*. Ty chyba sobie nawet nie zdajesz sprawy, jaką przyjemność sprawia mi czytanie Twoje bloga. Tekst tak wciąga, że tu słów brakuje do opisania, tego co czuję podczas czytania rozdziałów. To wszystko jest genialne <3. Oby tak dalej. Buziaczki ;*
    http://put-forehead-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. No błagam! Ile można siedzieć i się męczyć z wilkołakiem i to z kołkami w brzuchu zamiast powiedzieć?!! Nie wytrzymam! Spadam czytać nn! I Dzięki że mnie oblałaś xD

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW! Kim ona do kurwy nędzy jest?
    Idę czytać dalej <3

    OdpowiedzUsuń

TEMPLATE BY NATH