19.04.2014

Rozdział 12 "Nie wiecie z kim zadarliście!"

~Liam~

Ostatnie 'nowiny' były dość szokujące.
Angel okazuje sie być wampirem ,która najprawdopodobniej jest także Kapturkiem ,który zabija na prośby ludzi. Można sie pogubić. Zostaje tylko jedno pytanie ,a raczej trzy. Dlaczego groziła dyrektorce? Jak mamy ją złapać? Oraz jak dowieść bezpiecznie do rady?Niestety ,ale takie są zasady. Nie możemy 'wymierzać sprawiedliwości' sami. Nad wszystkich decyduje rada.
-Nad czym tak myślisz?- z rozmyśleń wyrwał mnie głos... Głos Angel. Odruchowo spojrzałem na zegarek. Jeszcze kilka minut to końca wykładu.
-Nad niczym ważnym- opowiedziałem ze sztucznym uśmiechem. Przyznajmy szczerze. Trochę sie boje. Siedzę obok groźnego wampira mordercy ,bez kołków czy jakiejkolwiek broni. W pewnym momencie dostałem sms. McLevis rozejrzał sie po sali i wrócił do wykładu. Wyciągnąłem telefon i przeczytałem wiadomość."Wypytaj ją o coś"Wiadomość od Zayna była jasna. Mam ją wypytać i sprawić ,aby sama sie wkopała.
-Którego sie urodziłaś?- zapytałem prosto z mostu.
-Skąd takie pytanie?- była wyraźnie zdziwiona.
-Zaciekawiło mnie to. To jak?- już otwierała usta ,gdy nagle zadzwonił dzwonek. Wzięła swoje rzeczy i wyszła z sali. Poszedłem za nią ,ale w tłumie uczniów przepychających sie w drzwiach... Zniknęła.
-Dowiedziałeś sie czegoś?- zapytała El.
-Nie- odpowiedziałem szybko i poszedłem w stronę szafki. Przy szafkach stała Angel ,gdy tylko mnie zobaczyła odwróciła sie na pięcie i odeszła. Przez resztę zajęć Angel unikała mnie jak ognia. Po ostatnich zajęciach dosłownie wybiegłem za nią z sali. Poszedłem za nią do szafki ,a ona uciekła przeszła przez korytarz i skręciła. Zrobiłem dokładnie to co ona i... I nie było jej tam! Wkurzony kopnąłem pierwszą z brzegu rzecz. Wypadło na kosz ,który odbił sie od ściany i narobił dużego hałasu.
-Stary ,spokojnie- powiedział Harry kładąc mi rękę na ramieniu.
-Przejdę sie- zrzuciłem jego rękę i wyszedłem z budynku. Dlaczego mi nie wychodzi nawet najprostsze zadanie?! Miałem ją tylko spytać o kilka rzeczy! Przeszedłem koło jakiejś uliczki i usłyszałem głosy. Stanąłem i wyjrzałem zza ściany. Angel płaszczyła sie przed jakimś mężczyzną. Dosłownie klęczała przed nim. Wysłałem reszcie smsy i zacząłem nasłuchiwać.
-Gdzie są następne dusze?!- wrzasnął- Nie ma ich! Dlaczego ich nie ma?!
-Nikt nie chce...- zaczęła skruszona ,ale przerwał jej.
-Nie obchodzi mnie ,że oni tego nie chcą! Masz ich do tego zmusić ,rozumiesz?!- krzyknął i uderzył ją w twarz- Do tego zostałaś stworzona! Masz zabijać! A nasz Pan chce więcej!
-Ale oni tego nie chcą. Muszą chcieć z własnej woli inaczej pójdą d...- tłumaczyła.
-Mam coś dla ciebie ,a raczej kogoś- oznajmił i wskazał na drzwi za nim ,prowadzące do budynku. Z środka wyszedł mężczyzna.
-Śmiało- zachęcił- Nabierz sił.
-Nie mo...
-Nakarm sie!- wrzasnął popychając w jej stronę mężczyznę. Angel podeszła powoli złapała za szyje ,zrobiła nacięcie i zbliżyła sie do rany. Po chwili odsunęła sie od 'obiadu'.
-Dalej!- rozkazał. 
-Zabije go!- krzykła zdenerwowana.
-Dalej!- syknął i popchnął ją w stronę mężczyzny. Nachyliła sie i robiła to co rozkazał.Po chwili mężczyzna upadł bezwładnie na ziemie.
-Pozbądź sie ciała i rób to co do ciebie należy!- warknął i zniknął.
-Co sie dzieje?- poczułem rękę na ramieniu. Odwróciłem sie i zobaczyłem Perrie i chłopaków uzbrojonych po zęby. Nakazałem im być cicho i wskazałem na Angel ,która klęczała przy ciele.
-To nasza szansa. Chodźmy- rozkazała Perrie. Podeszłyśmy cicho do Angel ,a Zayn rzucił sie na nią. Angel szybko zareagował i rzuciła nim o ścianę. Następnie rozprawiła sie z Perrie ,Niall'em i Louis'em. Potem podeszła do Harr'ego i uderzyła kolanem w brzuch. Rzuciłem sie na nią od tyłu ,ale drasnąłem nożem tylko ramie. Przygwoździła mnie do ściany i uderzyła pięścią w brzuch.
-Mówiłam waszej niemądrej koleżance ,abyście zostawili mnie w spokoju!- wrzasnęła i uderzyła mnie w twarz.
-Nic nie wart wampir nie będzie tu rządził!- warknąłem ,a ona spojrzała zdziwiona.
-Co? Ja...- nie dokończyła bo Perrie wbiła jej kołek w ramie. Angel krzyknęła i wyjęła drewno.
-Jak śmiesz?!
-Normalnie- zadrwiła Perrie bawiąc sie drugim kołkiem.
-Nie wiecie z kim zadarliście!- warknęła Angel i spojżała po naszych twarzach.
-Z bestią która zabija- oznajmił Zayn.
-Ostrzegałam waszą koleżankę. Nie dotrzymaliście słowa- powiedziała ,a Harry zaczął wrzeszczeć.
 Złapał sie za głowę i osunął po najbliższej ścianie.
-Przestań!- wrzasnął.
-Sami do tego doprowadziliście- oznajmiła spokojnie.
-Zostaw go!- rozkazała Perrie.
-Nie doszłoby do tego ,gdybyście posł...- nie dokończyła bo Louis zaszedł ją od tyłu i wbił jej kołek w brzuch. Następnie jeszcze kilka i na sam koniec w serce. Angel w końcu opadła na ziemie ,a Harry wstał.
-Rada nas zabije- westchnął Niall. Nie możemy wymierzać kary śmierci. Wydaje mi sie ,że już to mówiłem.
-Ona żyje- oznajmił Louis.
-Jak to? Przecież wbiłeś jej kołek w serce- powiedział Zayn.
-Ale oddycha- oznajmił i podniósł ją z ziemi. Jednak nie wyciągnął jej kołków ,aby szybko nie wyzdrowiała.
-Czyli to na sto procent nie jest wampir- stwierdziłem- W takim razie czym jest?
-Jeszcze nie wiem ,ale sie dowiem- oznajmił Harry- Zabierzemy ją ze sobą ,a mężczyznę pochowamy.
Zrobiliśmy jak rozkazał. Wzięliśmy ich do samochodu i zawieźliśmy do domu. Angel przywiązaliśmy w salonie do krzesła ,a mężczyznę pochowaliśmy.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej! Przepraszam was ,że tak późno ,ale wiecie... Święcenie koszyka ,chodzenie po sklepach żeby dokupić ostatnie rzeczy i sprzątanie.
Jednak udało mi sie jeszcze dzisiaj coś dodać ;)
Chciałabym wam złożyć życzenia ,więc skołowałam taki fajny wierszyk XD


W te piękne Święta, gdy Pan Zmartwychwstanie. Życzę 
smacznych jajek na śniadanie, żółtego kurczaczka, 
białego zająca i oby te święta trwały bez końca 
Tęczowych pisanek, na stole pyszności, mokrego 
Dyngusa i wspaniałych gości, niech to będzie czas 
uroczy Życzę miłej Wielkiej Nocy!!!
A więc wesołego jajka i widzimy sie po świętach! 

10 komentarzy:

  1. Yeah.. I kto tu miał rację, że jest upadłą! No ja miałam :D
    Prze genialny rozdział. Rozumiem w pełni. Ja też dzisiaj byłam ze święconkiem, potem sprzątanie i gotowanie..
    Ale cieszę się że dodałaś rozdział.
    Już nie mogę się doczekać następnego :*
    Wenyy kobitko :*
    Kocham <3
    A.

    PS. Życzę wszystkim wesołego jajka, zająca z górą prezentów. I mokrego dyngusa ( mentalne czujcie się oblane/ni) :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiedziałam ,że Angel nie jest wapirem!!!Rozdział jest taki , taki wspaniały!
    Wesołych świąt :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział wspaniały!
    Domyślilam się wcześniej ze Angel nie jest. Wampirem!
    Z niecierpliwością czekam na następny! Weny życzę! Pozdrawiam, :*
    WESOŁYCH ŚWIĄT :***

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepszy prezent dla mnie to: Napisz dziś rozdział! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Mogę liczyć na twoją opinię?

    Zawsze jest szansa, że wejdziesz, zobaczysz, pokochasz ( mam nadzieję lol )
    youngloovers.blogspot.com
    loovelorn.blogspot.com
    fromyourlust.blogspot.com
    ifindyourlips.blogspot.com
    Nawet jak nie masz teraz ochoty, to kiedyś pewnie będzie ci się nudzić, zerknij, może warto :)

    OdpowiedzUsuń
  6. SUPER!!!!

    Wybacz, ze się nie rozpisuję, ale egzaminy :/
    Czekam na next!

    Nicol <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny! Nie wierzę, ze ja złapali! Ciekawe, co z nią teraz z robią i czy dowiedzą się istotnych rzeczy :). Ubóstwiam Twój styl pisania, tekst zawiera elementy, które zawierają tyle emocji na raz, że nie można znieść tego napięcia! Geniusz, geniusz i jeszcze raz geniusz. Cieszę się, że Twój blog istnieje <3
    Buziaczki i weny ;*
    http://put-forehead-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Czyli jednak to nie wampir! Kurczę! Poddaję się! Fenomenalne ff!!! Kocham Cię i to jak piszesz!!!! <333

    OdpowiedzUsuń
  10. Czym ona może być? Kurde nic nie przychodzi mi do głowy! Czytam dalej <3

    OdpowiedzUsuń

TEMPLATE BY NATH