17.04.2014

Rozdział 11 "Wizja"

~Eleanor~ 
~Dwa dni później~

-Jesteście pewni ,że to była Angel?- po raz setny zapytał Louis.
-Tak! Rozmawiała z dyrektorką i groziła jej!- krzyknęła Perrie.
-W takim razie jest dobrą aktorką- stwierdził Niall.
-Nie sądzicie ,że ona coś podejrzewa?- zapytał Zayn na co Lou spojrzał zdziwiony.
-Jakby nie patrzeć śledzimy ją już prawie trzy dni i... I nic- stwierdził Harry.
-Nie całkiem- włączył sie do rozmowy Liam- Ciągle nam znika po lekcjach.
Przez resztę drogi wszyscy siedzieli cicho. Każdy myślał ,po co i gdzie znika Angel po lekcjach. Śledziliśmy ją przed dwa dni ,nawet po szkole i za każdym razem znikała w jakiś uliczkach.
Gdy w końcu dojechaliśmy na miejsce ,Perrie zaczęła szukać wolnego miejsca na parkingu.
Zaparkowała i poszliśmy na pierwsze zajęcia. Przez kilka pierwszych wykładów Angel w ogóle nic nie robiła. Nawet na zajęciach McLevisa ani razu sie nie odezwała.
Po lunchu wyszliśmy ze stołówki i odłożyliśmy książki. Następnie poszliśmy do szatni. Perrie szybko sie przebrała i wyszła na boisko. Ja jeszcze musiałam zawiązać buty. Gdy wstałam wpadłam na Angel. Była odwrócona tyłem i akurat zmieniała bluzkę.

Obraz był rozmazany. Po chwili obraz zaczął sie zmieniać z rozmazany na szary ,a z szarego na kolorowy. Już mniej więcej wiedziałam gdzie byłam. Stałam w ogromny domu z połowy XV wieku. Dużej wielkości pokój był koloru brązowego ,a na ścianach wisiały portrety rodzinne. Po krótkiej chwili usłyszałam jak ktoś schodzi ze schodów. Wyszłam z pomieszczenia i podeszłam do schodów. Z piętra schodziła dziewczyna o blond włosach w wieku 17 lat w ciemno zielonej sukni.
-Przepraszam. Gdzie ja jestem?- zapytałam podchodząc pod ostatni stopień. Dziewczyna tylko sie uśmiechnęła i szła dalej.
-Hej ,powiedz mi gdzie jestem- poprosiłam znowu. Ona zeszła ze schodów i przeszła... Przeszła przeze mnie. Poczułam mrowienie ,ale poszłam za nią. Chciałam ją złapać za rękę ,ale moja ręka przeszła przez jej ciało. Zdziwiona spojrzałam na swoją rękę. W tym czasie dziewczyna wyszła z domu. Chciałam otworzyć drzwi i wyjść ,ale za miast tego przeszłam na drugą stronę drzwi. Rozejrzałam sie i znalazłam dziewczynę w ciemno zielonej sukni. Szła do białej ławki pod drzewami. Pobiegłam za nią.
Przy ławeczce czekał już jakiś chłopak w tym samym wieku co dziewczyna.
-Witaj ,my lady- wstał i ucałował ją w dłoń.
-Witam- uśmiechnęła sie i usiadła na ławeczce.
Zaczęli rozmawiać ,a wszystko zaczęło sie rozmazywać.

Angel chwyciła mnie za rękę i odciągnęła ją od swoich blizn na plecach. Odwróciła sie ,chwyciła mnie za szyje i przygwoździła do ściany. Chwyciłam za jej rękę i chciałam ją odsunąć ,ale to nic nie dało. Ścisnęła moje gardło mocniej i uniosła kilka centymetrów nad ziemie.
-Puść!- powiedziałam ledwo łapiąc powietrze.
-Jeszcze raz! Jeszcze raz spróbuj to zrobić!- warknęła.
-Pro-prosze puść- w płucach zaczęło mi braknąć tlenu. Spojrzała na mnie ,a jej oczy błysnęły.
-Nie wiem co lub kto cie chroni ,ale spróbuj powiedzieć komuś co tu zaszło ,a pożałujesz!
Spojrzała na mnie znowu ,ale nic jej to nie dało. Wyglądało to jakby chciała mnie zahipnotyzować.
-Powiedz choć słówko ,a twoi przyjaciele pożałują- syknęła i puściła mnie. Upadłam na podłogę i wzięłam głęboki wdech.
-Wyjdź stąd- rozkazała. Spojrzałam na nią i nie wyglądała jakby miała zamiar znowu 'poprosić'. Szybko wstałam i wyszłam na boisko. Wzięłam głęboki wdech i podeszłam do Perrie i chłopaków ,którzy sie rozciągali.
-Gdzie ty tyle byłaś?- zapytał Niall. Chciałam już opowiedzieć co sie wydarzyło w szatni ,ale przeszkodził mi trener.
-Spóźniłaś sie!- wrzasnął z drugiego końca boiska na Angel ,która wyszła właśnie z szatni.
-Jest pan spostrzegawczy!- odkrzyknęła- W tych czasach to bardzo przydatne!
-Czemu sie spóźniłaś?!- jego twarz poczerwieniała ze złości.
-Musiałam...- przeszła obok mnie trącając mnie ramieniem- Załatwić pewną sprawę.
Odeszła i zaczęła sie rozciągać. Cholernie dobra z niej aktorka bo chwile później rozmawiała uśmiechnięta i MIŁA z jakimś chłopakiem.
-To czemu sie spóźniłaś?- zapytał Liam.
-Yyy... Nie mogłam znaleźć gumki do włosów- skłamałam.
Przez całą lekcje Angel patrzyła na mnie takim morderczym wzrokiem. Po wszystkich zajęciach wróciliśmy do domu. Przez cały czas byłam zestresowana ,ale musiałam im wszystko powiedzieć. Gdy tylko dojechaliśmy do domu sprawdziłam czy Angel nas nie śledziła i zebrałam wszystkich w piwnicy. Wszystko im opowiedziałam. Od blizn na plecach Angel do jej gróźb.
-To nie wiarygodne- oznajmił Harry.
-To nie wszystko- oznajmiłam- Angel była tą dziewczyną z wizji. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej! Przepraszam ,że o tak późnej godzinie ,ale tak jakoś wyszło.
Mam tylko nadzieje ,że wam sie podobało XD

10 komentarzy:

  1. Świetny rozdział!
    Zastanawiam się, od czego Angel ma blizny na plecach.
    Sama je sobie zrobiła?!
    No raczej nie...
    No i zdjęcie z Pamiętników Wampirów!!
    Kocham ten serial.
    Nie wiem... Angel jest wampirem??
    Bo wizja miała taki starodawnyyyyy język.
    No nie wiem.
    Całuję xx
    Believe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podobało i to bardzo!
    Angel to wampir^^
    Teraz juz wiem! Na 100% to ona! Tylko... skąd te blizny? Co sie jej stało? :(
    PW znów na obrazku! Yaaaaay :D
    Dawaj kolejny rozdział, bo juz sie doczekać nie mogę :3
    Czekam!

    Nicol <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział fantastyczny!
    Angel jest wampirem?Nie!Jej zachowanie nie pasuje do wampa!Chyba :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak! Genialne.
    Blizny na plecach utwierdziwy mnie, że Angel to upadły anioł! Te blizny to pozostałości po skrzydłach. Na pewno! Ale anioły są nieśmiertelne?! To akurat mi nie pasuje :D ale co tam :-D i tak to kocham i Cb też :*
    Rozdział cuudo! Już nie mogę doczekać się następnego! :* weny kobitko
    Kocham <3
    A.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rozdział wspaniały! :D
    Z niecierpliwością czekam na następny!
    Weny życzę!
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział jest genialny!
    Będę czekać na następny i życzę duuużo weny :) Świetny
    Pozdrawiam<3

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże, GENIALNE! Wiedziałam, że Angel ma z kilkaset lat ^^. Ah ta moja boska intuicja ^^. Ten rozdział mnie zaintrygował! No i już jestem pewna, że Angel jest tym KAPTURKIEM! Ona na 100% chciała zahipnotyzować El, ale chyba nie mogła. Wydaje mi się, że Eleanor rzuciła na siebie jakieś czary, żeby być odpornym na takie typu przypadki lub po prostu czarownice tak mają :3. Ten blog jest MEGAAAAA <3 LOFCIAM GO :) Te moje boskie wyznania :D
    Buziaczki ;*
    http://put-forehead-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezu! Co to ma być?! Angel jest jakimś wampirem czy coś? Lecę po więcej info! <333 Kocham to ff!!

    OdpowiedzUsuń
  9. WOW
    Przestaję pisać swoje opowiadania. Jesteś za dobra <3

    OdpowiedzUsuń

TEMPLATE BY NATH