15.04.2014

Rozdział 10 "Przyjrzymy się naszej Angel"

~Perrie~

Następne zajęcia historii i następna kłótnia Angel i McLevisa. To już naprawdę robi sie nudne ,chociaż... Na wykładach wszyscy rozmawiają ,a on zajmuje sie tylko 'natrętną' Angel.
-Czy mi sie zdaje czy oni coraz częściej sie kłócą?- zapytał Zayn ,gdy wyszliśmy z sali.
-Zresztą ,kogo obchodzą 2 dni różnicy?- zadrwił Niall.
-Najwyraźniej ich- zaśmiałam sie podchodząc do swojej szafki. Wyjęłam właściwe książki na następny wykład i podeszłam do reszty.
-Na co tak patrzycie?- zapytałam stając przed nimi. Nikt nie odpowiedział ,za to El odwróciła mnie w kierunku w którym patrzyli.
-Wy tu przyszliście na podrywy czy złapać Kapturka?- zapytałam ,gdy zobaczyłam ich obiekt zainteresowania. Liam ZNOWU flirtował z jakąś dziewczyną. Jednak ona nie wyglądała na zaciekawioną.
-Wy też macie co do niej złe przeczucia?- zapytał Harry na co wszyscy zgodnie przytaknęli.
-Pyta sie czy chce z nami zjeść lunch- oznajmił Zayn.
-Skąd wiesz?-zapytałam ,a on wskazał na uszy. Ach... No tak. Wilkołaki i te ich wyostrzone zmysły.
-Dobra. Wkraczamy- zadecydował Louis i zaczął iść w ich stronę.
-Nie lubię przebywać w większym towarzystwie. Jestem typem samotnika- oznajmiła ,ale skończyła gdy nas zauważyła.
-Hej- wszyscy przykleili sztuczny uśmiech na twarz.
-O czym ta zacięta pogawędka?- zapytał Niall.
-Właściwie to już o niczym- pożegnała sie z Li.
Po chwili odeszła ,a Liam odwrócił sie w naszą stronę.
-Co to miało być?!- oburzył sie.
-To dla twojego dobra. Uwierz- Louis poklepał go po plecach i poszliśmy na stołówkę. Zajęliśmy jeden ze stolików i zaczęliśmy jeść.
-Cokolwiek to miało być to chyba nie jest trujące- stwierdził Harry i spojrzał na Nialla który objadał sie... Tym czymś co dzisiaj nam ugotowała kucharka.
-Normalnie gotuje nam... Normalnie- dodałam i odsunęłam od siebie tace z nieudanym eksperymentem kucharki. Zayn zaczął coś mówić do Liama ,a on nic. W końcu mulat sie wkurzył i uderzył Liama w tył głowy.
-Przestań o niej myśleć!- warknął- Nie przyszliśmy tu na romanse!
-Wcale o niej nie myślę!- bronił sie.
-Skoro mowa o dziewczynach to, Angel... Nie sądzicie ,że jest dziwna?- do rozmowy dołączył Louis.
-Niby czemu?- zapytał sie Liam.
-Wszystkie daty z historii ma wyryte na pamięć jakby w nich uczestniczyła- oznajmił Niall.
-Jakbyś sie uczył to też masz szanse na dobre oceny- oznajmił Li.
-Stary! Na angielskim ,gdy nauczycielka poprosiła żeby przeczytała fragment Romea i Julii ,ona go powiedziała z pamięci!- dodał Harry.
-Skąd wiesz?
-Nie patrzyła na tekst i za późno przewracała kartki- oburzył się brakiem zaufania ze strony kolegi.
-I! Czasem mówi jakby była z innej epoki- dodała El. W sumie to wszyscy mają racje.
-Może jest dobrze wychowana?!
-Po co ty jej bronisz?- zapytałam ,ale nie uzyskałam odpowiedzi za to Liam wyszedł ze stołówki.
-O co chodzi?- zaczął Niall.
-Pogadam z nim- oznajmiłam i wyszłam za Liam'em. Nie było go na korytarzu ,więc... Zostało mi jedno wyjście. Męska toaleta.
Przymknęłam na chwile oczy i przeszłam koło gabinetu dyrektorki. Stanęłam przed drzwiami do toalety i przez chwile sie wahałam. Weszłam i przywitał mnie jakiś chłopak. Po prostu super. Nie zwróciłam na niego większej uwagi i ruszyłam dalej. Liam siedział oparty o ścianę. Po chwili ,gdy chłopak dowiedział sie ,że przyszłam do Liama ,opuścił toaletę.
-Przez ciebie musiałam wchodzić do męskiej- zaśmiałam sie- Co sie dzieje?
-Źle sie poczułem.
-A na naprawdę?- zaśmiałam sie.
-Nagle zaczęło mi sie robić ciemno przed oczami i poczułem ,że muszę tu przyjść- oznajmił.
-Już lepiej?- zapytałam na co przytaknął- No to chodź.
-Nie chce- jęknął i oparł głowę o ścianę- Słyszałaś?
-Co?- zapytałam zdziwiona. On tylko stuknął kilka razy w jedną z kafelek na ścianie.
-Jakby nic za nią nie było- oznajmił. Stuknął jeszcze kilka razy i odkleił kafelki. Miał racje. W ścianie była mała dziurka. Jej średnica wynosiła może 2 centymetry. Podeszłam bliżej ,a on spojrzał przez dziurę.
-Angel?
-Przecież tam jest gabinet dyrektorki- oznajmiłam.
-Są tam obie- powiedział i odsunął sie ,abym mogła spojrzeć. Rzeczywiście. Dyrektorka siedziała ,a Angel krążyła po pokoju. Wyglądało to trochę jakby sie jej bała.
-Masz jakieś informacje?- zapytała albo może raczej stwierdziła Angel. Dyrektorka pokręciła przecząco głową.
-Nie powiem Ci ,gdzie jest- stwierdziła twardo. Angel odwróciła sie zszokowana ,a po chwili na jej twarz wkradł sie przebiegły uśmieszek.
-On nie będzie cie chronić bez końca ,a wtedy pożałujesz- warknęła przez zaciśnięte zęby i wyszła. Dyrektorka głośno wypuściła powietrze ,które zresztą przez chwile wstrzymała ,i zajęła sie jakimiś papierami. Szybko sie odsunęłam i odłożyłam kafelki na miejsce.
-Co sie stało?- zapytał Liam.
-Szybko ,chodź- pociągnęłam go za rękę i zaprowadziłam przed stołówkę. Zostawiłam go przed wejściem i poszłam po resztę naszej paczki. Wszystkich zaciągnęłam na tyły szkoły i wszystko dokładnie opowiedziałam.
-Mówiłem ,że jest jakaś dziwna!- powiedział usatysfakcjonowany Louis.
-Dobra. Ale co teraz?- zapytał Niall.
-Myślę ,że powinniśmy sie lepiej przyjrzeć ,naszej kochanej Angel. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`

Hej! I jak wam sie podoba?
Powoli tajemnice się wyjaśniają ,ale może coś podejrzewacie ,hmm...?

11 komentarzy:

  1. Pierwsza!
    Aww Cudowny rozdział.
    Serio powiedziała z pamięci Romea i Julię! Kurde niezła jest!:D
    Angel kogoś szuka. Hmm a to nie czasami tego gościa co porwał tą dziewczynę... Hmm no ciekawe
    Czekam na następny z jeszcze większym zaciekawieniem. Już mnie rozsadza! Kurde! Ja cem już następny!
    Życzę duuzio weny :*
    Kocham <3
    A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Angel kaputurkiem?Hmmmmm....i Liam idzie na podryw :-D xD !

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaje mi się że Angel jest kapturkiem!
    Myślę że nasz Liamek się zakochał :D
    Z niecierpliwością czekam na następny!
    Weny życzę!
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo super rozdział. :) wreszcie znalazłam coś ciekawgo. Dawaj nn .

    http://give-me-your-heart-and-your-soul.blogspot.com/2014/04/rozdzia-2.html?m=1


    OdpowiedzUsuń
  5. YEAAAAAAAH SUPER^^

    Ona jest wampirem, ona jest wampirem, ona jest wampirem^^ Mam rację? No jasne że tak :D
    Mało tego! Ona może być kapturkiem :O

    Czekam na next!
    Weny ;*
    Twoja Nicol <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, mnie tutaj tez dawno nie było. Kolejne super opowiadanie twojego autorstwa :D. I jeszcze ta muzyka w tle... normalnie kocham cię za wybranie akurat tej piosenki. Buduje się coraz większe napięcie, ciekawe co jest z tą Angel, pewnie ona jest kapturkiem, lub jest z nią związana.

    Mam jeszcze pytanie, co do wierszyka. Ma być o upadłych aniołach, o czymś jeszcze? Nie wiem, może zarys jakiejś sceny, albo opis postaci. Serio trochę mnie zaskoczyłaś tym pytaniem. Nie wiem, czy uda mi się nabazgrać coś sensownego, ale postaram się.
    Jane <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Dlaczego z kapturkiem kojarzy mi się Nina Dobrev !?
    Co do rozdziału świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super! Faktycznie, tajemnica jakby nabrała trochę światła, ale nadal nie do końca wszystko rozumiem... Wydaje mi się, że Angel na 100% procent pochodzi z innej epoki. Może mieć nawet kilkaset lat. To tak, jakby ktoś stworzył ją nieśmiertelną. Takie moje małe podejrzenia ^^. Jednak nie mam pojęcia, jak taka istota może się nazywać :O. Czy ten "kapturek" nie ma przypadkiem jakiegoś związku z Angel? :D
    Buziaczki i Weny :*
    http://put-forehead-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale kto "On"? Nic nie rozumieeem :( Ale to znaczy że wspaniale piszesz... I o co chodzi z tą dyrektorką i Angel?!! :^) bo ja taki nie ogar xD Spadam się dowiedzieć więcej! <333

    OdpowiedzUsuń
  10. OMG
    Czemu ty mi to robisz? Kocham twoje opowiadanie
    Jeszcze 32 rozdziały.
    Mówiłam, że skomentuje każdy rozdział :*
    Do następnego <3

    OdpowiedzUsuń

TEMPLATE BY NATH